Radio Kraków
  • A
  • A
  • A
share

W rumuńskiej pułapce - Józef Beck cz. 5

17 września 1939 roku o godzinie 21.30 minister spraw zagranicznych II RP Józef Beck przekracza granice polsko - rumuńską. Jeszcze nie wie, że Rumunia będzie ostatnim etapem nie tylko jego pracy jako ministra ale także i życia … Co działo się z Józefem Beckiem w Rumuni, dlaczego nie mógł jej opuścić nawet po zrzeczeniu się urzędu, kto blokował a kto optował za jego uwolnieniem z internowania ? - o tym rozmawiali autorzy pierwszej akademickiej biografii Józefa Becka prof. Marek Kornat z Instytutu Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk, wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz prof. Mariusz Wołos z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie i Instytutu Historii PAN w Warszawie. Program prowadziła Jolanta Drużyńska .

Józef Beck. Fot. NAC

J.Drużyńska rozmawia z prof. M. Kornatem i prof. M. Wołosem


„Ambasador Sokolnicki […] 9 czerwca 1944 roku zanotował : „Tragedia Becka będzie prześladowała sumienia polskie. Znamiennym było poza jednym wyjątkiem [kierownika placówki PAT Bohdana] Łączkowskiego w audycji bejruckiej 7 czerwca- głuche milczenie Radia Polskiego: „Umarł pułkownik Beck, były minister” – tyle tylko miano do powiedzenia. A tekst angielski BBC dodał ;”Pułkownik Beck, który był w Polsce ministrem Spraw Zagranicznych od 1932 do 1939, podpisał pakt przyjaźni z Niemcami, od czasu wybuchu wojny wycofał się on z życia publicznego(he retired)i zamieszkiwał w Rumunii”. Tyle miała do powiedzenia bezmyślna tuba bezdusznej polityki pana Edena o człowieku, który ułożył sojusz polsko-angielski w kwietniu 1939, o Polaku skazanym na powolne konanie przez Hitlera i trzymanym przez lata w domu bukareszteńskim pod strażą , jak w szklanej klatce".

Realne i niemałe szanse wydobycia Becka z rumuńskiego potrzasku istniały tylko do jesieni 940 roku, a zatem do czasu funkcjonowania w Bukareszcie polskiej ambasady oraz placówek dyplomatycznych państw sojuszniczych. Rumuni w obliczu stanowczej postawy rządu polskiego na wychodźstwie, wspartego w swoich staraniach przez Brytyjczyków i Amerykanów, nawet przy niemieckich naciskach zapewne by ustąpili. Tak było w przypadku prezydenta Mościckiego, który otrzymał jeszcze wsparcie Szwajcarów. Zabrakło jednak dobrej woli ze strony premiera Sikorskiego i jego zaufanych współpracowników. Beck był dla nich zarówno symbolem, jak i uosobieniem pomajowych rządów w Polsce, które oskarżali o doprowadzenie kraju do sromotnej klęski w 1939 roku. W okresie późniejszym szanse na wyjazd Becka stale malały. Wynikało to z rosnącej roli III Rzeszy, która miała coraz większy wpływ na sytuację w Rumuni. Dyplomaci hitlerowscy od września 1939 roku skrupulatnie dbali, aby Beck nie wydostał się z potrzasku […] Brytyjczycy i amerykanie przypomnieli sobie o Becku dopiero, gdy do granic Rumunii zbliżała się Armia Czerwona. W Londynie i w Waszyngtonie wiedziano, że jeśli byłego szefa polskiej dyplomacji przechwycą sowieci, będzie to dla niego oznaczało wyrok śmierci. Ze względu jednak na rosnącą rolę Związku sowieckiego w koalicji antyhitlerowskiej, nie chcąc narażać się na oskarżenia o akt wrogi wobec Kremla, oglądano się na Stalina. Ze strony tego ostatniego nie można się było spodziewać choćby krzty współczucia, nie mówiąc już o sympatii dla Becka. Świadczyły o tym liczne głosy sowieckich dyplomatów. Wiosną 1944 roku pomoc i tak byłaby już spóźniona…”

(M.Kornat, M.Wołos – „W potrzasku” w: „J.Beck.Biografia”, 2021)



Józef Beck zmarł 5 czerwca 1944 „ Śmierć nastąpiła o godzinie 19.00 .Tego dnia w szkolnej izbie ( po przeniesieniu z Bukaresztu mieszkał we wsi Stănești, w nieużytkowanym budynku dwuizbowej szkoły – przyp. JD) znajdowało się wówczas sześc osób : Jadwiga Beckowa, Doman Rogoyski ( sekretarz J.Becka – przyp.JD),Tadeusz Schaetzel (dyplomata, polityk – przyp. JD), gen. Tadeusz Kasprzycki, lekarz dr Władysław Twardosz i sprowadzona specjalnie do opieki nad chorym z Bukaresztu rumuńska pielęgniarka o imieniu Daneta.
W chwili śmierci Józef Beck miał niespełna pięćdziesiąt lat”.

(M.Kornat, M.Wołos – op. cit )

Grób Józefa Becka na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Fot. wikipedia


W 1944 roku J. Beck został pochowany w części wojskowej cmentarza prawosławnego w Bukareszcie.

W 1991 roku trumnę z prochami ministra sprowadzono do Polski i złożono na cmentarzu wojskowym na Powązkach w Warszawie

Autor:
Jolanta Drużyńska

Wyślij opinię na temat artykułu

Najnowsze

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię