Radio Kraków
  • A
  • A
  • A

Po latach skarg mieszkańców ustalono prawdopodobne źródło smrodu na osiedlu Krzyż w Tarnowie

Według tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska najbardziej prawdopodobną przyczyną fetoru, który w letnie miesiące nie daje spokojnie żyć mieszkańcom osiedla Krzyż, jest sposób kompostownia bioodpadów na terenie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Podobne procesy odbywają się także w sąsiednich instalacjach należących do MPGK oraz FBSerwis Karpatia, ale tylko na terenie PUK kompostownie np. resztek jedzenia czy też odpadów zielonych odbywa się na wolnym powietrzu.

fot: pixabay

Posłuchaj Krystyny Gołębiowskiej z WIOŚ w Tarnowie
Skąd taki smród?

Jak wyjaśnia kierownik tarnowskiej delegatury WIOŚ Krystyna Gołębiowska, na teren Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych są przywożone odpady zielone z 20 gmin, w tym z miasta Tarnowa. "Proszę sobie wyobrazić, jak pachnie trawa zamknięta w szczelnym worku np. po dziesięciu dniach leżenia i czekania na odbiór, w momencie, gdy temperatura powietrza wynosi 30 stopni. Gdy te worki są przywiezione do Tarnowa i otwierane, żeby poddać procesowi kompostowania, wydziela się odór". Ten zarówno według mieszkańców, jak i również inspektorów WIOŚ w tegoroczne wakacje był niemożliwy do wytrzymania.  

Krystyna Gołębiowska dodaje, że bioodpady są kompostowane na terenie PUK przez około 3 miesiące. Co jakiś czas są też mieszane - aż do momentu powstania kompostu. "Przy każdym takim przemieszaniu wydziela się odór, siłą rzeczy" - dodaje Gołębiowska.

Szefowa tarnowskiej delegatury WIOŚ podkreśla, że podczas kontroli przeprowadzonej po kolejnych interwencjach mieszkańców wykazano, że kompostowanie na terenie PUK odbywa się niezgodnie z zezwoleniem. Pryzmy bioodpadów są wysokie na 5 metrów, podczas gdy powinny mieć co najwyżej 3 metry. Ponadto miejska spółka wyczerpała już niemal cały roczny limit ilości bioodpadów, które mogła przyjąć do kompostowania z terenu 20 gmin.


WIOŚ apeluje do prezydenta. R. Ciepiela: "W przyszłym roku będzie lepiej"

- Apeluję do prezydenta Tarnowa. To on jest organem właścicielskim dwóch działających na tym terenie spółek, by zwrócić szczególną uwagę na to, aby warunki w decyzjach były dotrzymywane - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Krystyna Gołębiowska.

Mimo że ustalenia WIOŚ zostały przedstawione podczas sesji tarnowskiej Rady Miejskiej, a później powtórzone w rozmowie z Radiem Kraków, prezydent Tarnowa Roman Ciepiela przekonuje, że nic nie wie na ten temat, żeby miejskie spółki działały niezgodnie z pozwoleniami. Roman Ciepiela zapewnia, że jeśli otrzyma takie oficjalne informacje, będzie się do nich odnosił.
Posłuchaj rozmowy z prezydentem Tarnowa Romanem Ciepielą
Prezydent Tarnowa powiedział jednak w rozmowie z Radiem Kraków, że od sierpnia PUK przyjmuje bioodpady jedynie z terenu Tarnowa, a nie z 20 gmin, jak to było do tej pory.

Roman Ciepiela przekonuje również, że jeszcze w tym roku powinna być gotowa hala, w której będzie się odbywało kompostowanie odpadów na terenie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. "Myślę, że w przyszłym roku ten problem oddziaływania zapachów z tego źródła już będzie bardzo ograniczony. O ile to z tego źródła pochodzi, bo sama pani kierownik WIOŚ używa sformułowania 'najprawdopodobniej' a więc nie do końca wiadomo, czy to na pewno to jest źródłem uciążliwości zapachowych. Nie ma co ukrywać, skumulowanie wysypiska oraz dwóch zakładów przetwarzania odpadów w jednym miejscu daje efekt, jaki daje. I trzeba się z tym jak najszybciej uporać" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków prezydent Tarnowa.


W zakładach MPGK oraz FBSerwis Karpatia też nie jest idealnie

Kierownik tarnowskiej delegatury WIOŚ przyznaje, że w dwóch pozostałych zakładach działających przy ulicy Komunalnej proces kompostowania też nie przebiega w idealny sposób, bo nie jest w pełni hermetyczny. Krystyna Gołębiowska podkreśla, że drzwi czy też boksy hal, w których odbywa się kompostowanie, są otwierane i wtedy wydzielają się odory. Ponadto, jak stwierdzili inspektorzy WIOŚ, na zdjęciach pryzm odpadów biodegradowalnych w drugiej części procesu kompostowania na terenie zakładu FBSerwis Karpatia, "nad pryzmami unosiły się obłoki pary, która na pewno nie była pachnąca".
Posłuchaj prezesa FBSerwis Karpatia, Adama Kamińskiego
Prezes FBSerwis Karpatia Adam Kamiński przekonuje jednak w wypowiedzi dla Radia Kraków, że zgodnie z aktualnym pozwoleniem na przetwarzanie odpadów drugi etap kompostowania musi się odbywać w pryzmach na wolnym powietrzu. "W ramach planowanej modernizacji zakładu, chcemy wystąpić o nową decyzję środowiskową, która pozwoli nam na prowadzenie procesu stabilizacji wyłącznie w zamkniętych reaktorach. Dzięki tej zmianie nie będzie korzyści pryzmowania na otwartej przestrzeni. Dodatkowo planujemy przebudowę strefy załadunku biooreaktorów, by była zadaszona. Planujemy także wprowadzenie dwustopniowego oczyszczania powietrza" - mówi. Prezes FBSerwis Karpatia dodaje, że spółka chce jeszcze w tym roku złożyć wniosek o nową decyzję środowiskową uwzględniającą te inwestycje.


Nieskuteczne kontrole i kary

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska jeszcze w 2019 roku wykazywał uchybienia w działalności wszystkich zakładów przetwarzających odpady przy ulicy Komunalnej w Tarnowie. Żadnych kar nie udało się jednak do tej pory wyegzekwować, bo spółki złożyły odwołanie i sprawa czeka na rozstrzygnięcie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Przy czym przedsiębiorcy będą się mogli jeszcze później odwoływać do sądu administracyjnego.

- Każde postępowanie o ukaranie kończy się wydaniem decyzji, ale nie spowoduje ona usunięcia uciążliwości odorowej. Żeby zmniejszyć lub wyeliminować uciążliwości odorowe, wszystkie elementy kompostowania muszą zostać zhermetyzowane od wjazdu samochodu do ostatniego etapu otrzymywania kompostu. Należałoby się też zastanowić nad tym, aby worki do zbierania bioodpadów były perforowane z dostępem powietrza. Dopóki tych procesów nie zmodernizujemy, dotąd mieszkańcy Krzyża w większym lub mniejszym stopniu będą narażeni na doznania takie jak w tym roku - mówi Krystyna Gołębiowska.

Jak dodaje kierownik tarnowskiej delegatury WIOŚ, "dla nas to też jest nieprzyjemne. Mieszkańcy dzwonią i skarżą się, natomiast my w danym momencie nie możemy podjąć żadnych działań, które by ten odór wyłapały, zmniejszyły. Jeżeli na pryzmach są odpady to cóż mamy zrobić? Załadować na taczki, na samochód, na dziesięć samochodów i wywieźć? Gdzie? Nic się nie da zrobić. Czynimy starania, jeździmy tam bardzo często. Efekty niestety są mierne i nie ma się czym chwalić. Chcielibyśmy zrobić wszystko, żeby mieszkańcom żyło się lepiej, ponieważ te uciążliwości są bardzo duże" - podkreśla.
Autor:
Bartłomiej Maziarz

Opracowanie:
Krzysztof Orski

Wyślij opinię na temat artykułu

Najnowsze

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy

Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na  Facebooku  oraz  Twitterze

Kontakt

Sekretariat Zarządu

12 630 61 01

Wyślij wiadomość

Dodaj pliki

Wyślij opinię