|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Mieszkańcy tarnowskiego Krzyża żyją w smrodzie. Nikt nie wie co jest jego przyczyną

Mimo upałów mieszkańcy osiedla Krzyż w Tarnowie nie mogą wyjść ze swoich domów ani nawet otworzyć okien. Skarżą się na niemożliwy do zniesienia smród, który wieczorami dochodzi z ulicy Komunalnej. Działa tam wysypisko śmieci i dwie sortownie odpadów. Każda z instytucji przekonuje, że nie jest źródłem uciążliwego zapachu. Zdecydowane działania obiecuje Inspektorat Ochrony Środowiska oraz miasto.

Posłuchaj rozmowy z zarządzającymi komunalnym wyspiskiem śmieci oraz sortowni

fot: Paweł Topolski

Osiedle domów jednorodzinnych w Krzyżu jest położone na północnych obrzeżach Tarnowa. Sielankowy obraz kilka lat temu zaburzyła autostrada, teraz dołączył smród dobiegający z ulicy Komunalnej.
Mieszkańcy są zbulwesowani, bo - jak mówią - żyją na przedmieściach, mają własne domy i piękne ogrody a ich życie stało się koszmarem. Żyją w bezustannym smrodzie, przestali ich nawet odwiedzać znajomi, bo podczas wizyty dostawali mdłości.


To że problem istnieje przyznają nawet zarządzający sortownią odpadów należącą do MPKG oraz wysypiskiem śmieci Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, ale nie poczuwają się do winy.
"Mam różne podejrzenia, ale nie jestem od tego, żeby kogoś oskarżać"  - mówi Andrzej Krempka kierownik sortowni i dodaje, że czasem w okolicy ulicy Komunalnej czuje smród, ale jak zastrzega nie dochodzi on z sortowni, którą zarządza. Podobnie przekonuje Tomasz Gut, prezes PUK, który sam mieszka w Krzyżu. Około 2-3 kilometry od wyspiska i jego zdaniem śmierdzi, ale rzadko, jedynie w bardzo gorące dni.


Jednak według mieszkańców Krzyża ostatnio uciążliwy smród pojawia się bardzo często - wieczorami. W środę odczuła to także na ulicy Komunalnej kierownik tarnowskiej delegatury wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska. Krystyna Gołębiowska przyznaje, że zapachy były bardzo uciążliwe.

Krystyna Gołębiowska przypomina, że nie ma w Polsce ustawy odorowej i norm smrodu. Jak podkreśla trudno zidentyfikować źródło smrodu skoro trzy firmy działają obok siebie. Ale ma też pewne przemyślenia i uwagi po ostatniej wizycie na ulicy Komunalnej. "Kompostowanie odpadów ma się odbywać w boksach hermatycznych, zamkniętych, a tak nie było. Pomieszczenia były otwarte. Podjęłam natychmiastowe działania. Obiecuje mieszkańcom, że zrobimy wszystko co tylko jest możliwe żeby ograniczyć to oddziaływanie. Myślę, że przyszły rok będzie lepszy".


Tymczasem mieszkańców bulwersuje też to, że dwie z trzech firm tam działających są spółkami komunalnymi. Miasto przekonuje, że nie może np. karać MPGK czy PUKu. Rzecznik prezydenta Tarnowa Daniela Motak podkreśla, że w ostatnich dniach na ulicy Komunalnej codziennie są tarnowscy urzędnicy. "Możemy dyscyplinować miejskie spółki czy też mówiąc łagodniej przekazać im nasze zalecenia i to właśnie w ostatnich dniach zostało zrobione. Mimo upału bramy od hal, w których są składowane odpady będą zamykane".

Jednak jak podkreśla kierownik sortowni MPGK muszą być otwierane co 20-25 minut bo auto wjeżdża i się rozładowuje. Andrzej Klempka zapewnia, że jest gotowy wpuścić na teren zakładu przedstawicieli rady osiedla oraz mieszkańców żeby udowodnić im, że to nie jego zakład jest źródłem smrodu.

Przy ulicy Komunalnej działa też sortownia spółki FBserwis Karpatia. Boksy do kompostowania odpadów mają odsuwany dach. Jak wyjaśnia spółka w przesłanym do Radia Kraków oświadczeniu: "dachy boksów są otwierane raz na kilka tygodni, jedynie w celu załadowania oraz rozładunku materiału zgodnie z z instrukcją technologiczną. Układ boksów jest systemem zamkniętym i powietrzoszczelnym oraz jest nieuciążliwy zapachowo, co potwierdziły kontrole uprawnionych organów w ostatnich latach".

Tymczasem mieszkańcom tarnowskiego Krzyża kończy się cierpliwość i ostrzegają, że jeśli sytuacja się nie poprawi to zablokują ulicę Komunalną.

 

Bartek Maziarz/bp

50%
50%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 18

Tarnow-Krzyż

Piątek, 17 sierpnia 2018, 14:26

To jest żałosne by dopuścić do takiego stanu. Dzielnica krzyż dostała dofinansowanie na 2019 r w wysokości przeszło 430 000 - jestem za tym by przeznaczyć to na walkę ze smrodem. o ile na drogach nas wyrzęsie to chociaż nie będziemy oddychać toksycznymi odpadami. Czy Inspekcja Ochrony Środowiska nie jest w stanie zbadać składu tego odoru?! Mamy prawo wiedzieć jaką chemią i syfem oddychamy każdego wieczoru !

Odpowiedz

szuszu

Środa, 15 sierpnia 2018, 11:56

@Jelcz

Czasami śmierdziało, jak już pisałem sporadycznie. Dziwnym trafem zaczęło śmierdzieć jak za Topicarem wybudowali "sortownię", ale oczywiście urzędnicy "nie wiedzą" skąd śmierdzi. Żenada. W tym mieście jednak potrzebny jest nie prezydent, a dyktator.

Odpowiedz

szuszu

Środa, 15 sierpnia 2018, 11:53

@Mieszkaniec Krzyza

gnój ma przynajmniej swojski zapach, poza tym nie śmierdziało gnojem, śmierdzi zawsze tym skiśniętym syfem, zawsze wieczorami...

Odpowiedz

Mieszkaniec Krzyza

Poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 20:25

Dziś o godzinie 15 wzdłuż ulicy cmentarnej po prawej stronie jakiś ham wywozil gnój na pole i dzisiejszą przyczyną napewno jest ten gnój

Odpowiedz

Nick

Poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 11:10

@szuszu

Jak miasto zostanie zamknięte obwodnicą wschodnią to dopiero będzie smród, bo te zachodnie wiatry już nie będæ gdzie miały rozmuchać skiśniętego powietrza

Odpowiedz

mieszkaniec

Niedziela, 12 sierpnia 2018, 23:03

Ostatnio w Krzyżu przez dwa dni śmierdziało w nocy przy wschodnim wietrze, nie dało się spać ani otworzyć okien. Dziwnym trafem śmierdzi jak nie pracują służby które mogą to sprawdzić. Ewidentnie ktoś przykłada do tego rękę a władza od kilku lat nie robi nic żeby to ukrócić. Można tylko współczuć osobom mieszkającym na wprost wysypiska-osoby biegające łącznikiem mogą coś powiedzieć na ten temat.

Odpowiedz

Jelcz

Niedziela, 12 sierpnia 2018, 15:48

Zablokujecie Komunalną to nie odbierzemy Wam śmieci, to szczury was dopadną, w poprzednich latach jak było składowisko to nie smierdziało? A kto produkuje tyle odpadów? I trochę szacunku do ludzi zajmujących się wywozem, nie jesteśmy śmieciarzami to ci co śmiecą.

Odpowiedz

waga

Sobota, 11 sierpnia 2018, 15:49

"W środę odczuła to także kierownik tarnowskiej delegatury wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska i jak przyznaje, że zapachy są bardzo uciążliwe." to jest mocne.

Odpowiedz

U.S.

Sobota, 11 sierpnia 2018, 15:33

@prezes

Jeśli dożyjemy zimy , zamknięci szczelnie w swoich domach, pomimo upałów

Odpowiedz

krzyżak

Sobota, 11 sierpnia 2018, 12:04

@prezes

Oczywiście spalarnia odpadów zmieszanych której nie będzie. Ta przy MPEC-u jeżeli powstanie to spalać będzie odpady pre- RDF i RDF. Tak więc podsitówka dalej będzie przerabiana na RIPOK-ach a przy obecnej technologii odór nie zniknie.

Odpowiedz

szuszu

Sobota, 11 sierpnia 2018, 12:03

I druga sprawa panie @prezes, z samego wysypiska nie śmierdzi aż tak bardzo, bo PUK śmieci niesortowane przysypuje codziennie.

Odpowiedz

szuszu

Sobota, 11 sierpnia 2018, 12:00

Panie @prezes, spalarnia dobije mieszkańców krzyża już całkiem, bo MPEC jest na zachodzie, więc nie dość że "lokalne spalarnie" trują cały rok, to jeszcze oficjalna spalarnia będzie truła, bo z zachodu wieje często.

Odpowiedz

szuszu

Sobota, 11 sierpnia 2018, 11:58

Wszyscy dokładnie wiedzą, że przyczyną smrodu jest sortownia FBserwis Karpatia, jak dziennikarze chcą być tacy dociekliwi, to niech odwiedzą sąsiednią firmę utylizującą samochody i zapytają skąd śmierdzi, to wam dokładnie wskażą palcem. Z wysypiska zawsze śmierdziało, 15 lat temu też, ale musiały zajść specyficzne warunki, upał, odpowiedni wiatr i działo się to dosłownie kilka razy w roku. Teraz prawie codziennie śmierdzi do porzygu. A władze jak to władze, ślepe i głuche.

Odpowiedz

prezes

Sobota, 11 sierpnia 2018, 07:51

Gdyby była spalarnia to by nie było problemu.

Odpowiedz

prezes

Sobota, 11 sierpnia 2018, 07:50

Sprawa jest prosta. Są upały i śmieci na wysypisku gniją. Wysypcie sobie kosz przed domem i zobaczycie czy nie będzie z tego śmierdzieć. A tam jest kumulacja śmieci z całego miasta. Przyjdzie zima i przestanie śmierdzieć.

Odpowiedz

faja

Piątek, 10 sierpnia 2018, 23:18

Jest nadzieją, że odpady trafią do mpecu i wtedy smròd rozłoży się bardziej ròwnomiernie

Odpowiedz

Olo

Piątek, 10 sierpnia 2018, 21:25

Smród jest a nikt nie jest w stanie to zlokalizować- szok. To nie my to ktoś inny śmierdzi. Masakra.

Odpowiedz

Miro

Piątek, 10 sierpnia 2018, 17:51

spalanie gazu śmieciowego-a miasto udaje "głupa"

Odpowiedz