|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Awaria przyczyną zalania przejazdu pod wiaduktem w Tarnowie

Jak informowaliśmy w Radiu Kraków jako pierwsi, w nocy z soboty na niedziele przez kilka godzin zalany był przejazd pod wiaduktem na ulicy Czerwonych Klonów w Tarnowie. Jednak jak przekonują Polskie Linie Kolejowe, przepompownia niedawno przebudowanego wiaduktu jest sprawna. "Podczas obfitych odpadów deszczu uszkodził się element automatycznego uruchamiania przepompowni, która została uruchomiona ręcznie i woda została wypompowana". PKP PLK informują, że niedawno kontrolowały działanie urządzeń, które mają zapobiegać zalaniu przejazdów pod tarnowskimi wiaduktami kolejowymi. Także przy ulicy Czerwonych Klonów.

posłuchaj rozmowy z Dorotą Szalachą z PKP PLK

Fot. Bartek Maziarz

Jak wyjaśnia Dorota Szalacha z Polskich Linii Kolejowych, "element, który spowodował utrudnienia w działaniu przepomowni przy wiadukcie na ulicy Czerwonych Klonów, zostanie usunięty. Sprawa jest w trakcie wyjaśniania".

Szalacha podkreśla, że PKP PLK natychmiast po zgłoszeniu przystąpiły do działania. "W ciągu około 1,5 godziny, od informacji, przy współpracy Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, uruchomiono ręczne sterowanie przepompowni i udrożniono przejazd pod wiaduktem" - mówi.

Przejazd pod wiaduktem na ulicy Czerwonych Klonów w Tarnowie był zalany między godziną 2 w nocy i 8:20. PKP PLK podkreślają jednak, że kierowcy mogli korzystać wtedy z wiaduktu na ulicy Zbylitowskiej. 

Co ciekawe kolejarze informują również, że w kwietniu oraz maju kontrolowali działanie przepompowni tarnowskich wiaduktów kolejowych. Także przy ulicy Czerwonych Klonów. "Wszystkie przepompownie przy modernizowanych czy wybudowanych wiaduktach w Tarnowie są sprawne. Są to wysoko wydajne urządzenia, wykonane zgodnie z wytycznymi określanymi przez gestora sieci wodociągowej. Natomiast czasami różne okoliczności powodują, że zdarza się jakaś usterka" - dodaje Szalacha.

Do zalewania przejazdów pod wiaduktami przy ulicy Gumniskiej, Krakowskiej czy Czerwonych Klonów dochodziło jednak także latem ubiegłego roku. Jednak jak zapewnia Dorota Szalacha, te sytuacje nie miały związku z samymi urządzeniami, które są przy tych wiaduktach i jak wyjaśnia, było to spowodowane brakiem prądu w tych rejonach miasta, niezależnym od Polskich Linii Kolejowych. "Zdarzył się także błąd ludzki, serwisanta, który w sierpniu 2019 roku nie włączył bezpiecznika przepompowni przy ulicy Krakowskiej i pompy trzeba było uruchomić ręcznie. Ale to nie znaczy, że urządzenia są niewłaściwe" - dodaje.

Po ubiegłorocznych przypadkach zalania przejazdów pod wiaduktami Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie apelował do PKP PLK o kontrole przepompowni oraz wymianę urządzeń na mocniejsze przy ulicy Gumniskiej. Zdaniem PKP PLK nie ma jednak takiej potrzeby. Kolejarze informują, że urządzenie przy ulicy Gumniskiej jest tymczasowym rozwiązaniem. Docelowe zostanie wprowadzone zakończeniu prac pod wiaduktem na alei Tarnowskich. 

- To tak jak w przypadku kupna nowego auta. Producent twierdzi, że jest niezawodny, ale czasem coś się wydarza. To zbieg okoliczności i nie ma związku z funkcjonalnością urządzeń przepompowni przy tarnowskich wiaduktach kolejowych - zapewnia Szalacha. 


 

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

 

 

 

(Bartłomiej Maziarz/ko)

0%
100%