|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Oświęcim prowadzi nierówną walkę z komarami

Na bulwarach nad Sołą specjalistyczna firma prowadzi tak zwane zamgławianie, czyli rozpylanie w powietrzu preparatów owadobójczych. To już kolejna seria oprysków w ramach zwalczania owadów. Akcja prowadzona jest na ponad 30 hektarach miejskich terenów. Na owady - oprócz oprysków - stosowany jest specjalny preparat, który wlewany jest do wód, w których mnożą się komary.

Posłuchaj co mówią mieszkańcy Oświęcimia

Fot. UM Oświęcim

Po deszczowej wiośnie owadów jest w tym roku wyjątkowo dużo. Choć miasto prowadzi już specjalne opryski, mieszkańcy przyznają, że wieczorami trudno spędzać czas na świeżym powietrzu. "Jakby pan wieczorem przyszedł to się nie da. Ogromne są. Wieczorem nie da się być na polu. Komarów jest bardzo dużo. W ciągu dnia jest dobrze, ale wieczorem nie da się. Ja nie otwiieram nawet okien" - mówią mieszkańcy Oświęcimia.

Akcja odkomarzania Oświęcimia potrwa do końca października.

 

 

 

(Marek Mędela/ko)

0%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

elkonrado

Piątek, 16 czerwca 2017, 12:45

Nie pierwszy raz gazują Oświęcim, już w latach 40 były masowo importowane środki owadobójcze produkcji ig farben /znane lepiej jako AGFA , BASF, oraz BAYER/ , co prawda bracia niemcy chyba nie przeczytali instrukcji środka owadobójczego wymyślonego przez brata izraelitę (uhonorowanego nawet noblem), ale tradycja zabijania przez gazowanie była mocno rozwijana. Ile ci dzisiejsi gazownicy zabiją przy okazji pożytecznych stworzeń ? jak zaburzają lokalny ekosystem ? Ile nowotworów spowodują u ludzi wdychających te opary ? to już nikogo nie obchodzi... Odkąd pamiętam, Oświęcim był pełen komarów latem, walczenie z tym to walczenie z naturą i zawracanie kijem Wisły, czy tam Soły , tak czy inaczej bez sensu... zrozumiałbym jeszcze ograniczenie populacji komarów przez np. wprowadzenie gatunku naturalnych komarzych wrogów... ale taka chemia rozpylana na całe miasto jest zarówno bez sensu, jak i wbrew długofalowym interesom ludzkości. jak chcą mieć mniej komarów, to niech przestaną wylewać syf do Soły, będzie więcej ryb, to i zjedzą larwy komarów, a przy obecnym stanie wody, ryby zdychają, a komar od biedy daje radę, a to co lata, to tylko krótka chwila w życiu głodnego komara. który kilka razy więcej czasu spędza w wodzie niż latając.

Odpowiedz