|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Sąd nie przyznał zadośćuczynienia rodzinie byłego członka AK

Żona i siedmioro dzieci Jana Srala, byłego członka AK i oddziału partyzanckiego "Błyskawica", utworzonego przez Józefa Kurasia "Ognia", nie otrzymają ok. 1,6 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania, czego domagali się przed sądem. Wyrok jest prawomocny.

fot: Pixabay

Nowosądecki sąd okręgowy w ubiegłym roku ogłosił, że żona i siedmioro dzieci Jana Srala nie otrzymają zadośćuczynienia i odszkodowania w wysokości 1,6 mln zł. Wnioskowali o nie w związku z pozbawieniem wolności od grudnia 1945 r. do sierpnia 1946 r. ich męża i ojca, który w tym czasie miał przechodzić ciężkie przesłuchania - miał być bity, kopany, głodzony i podpalany.

Od decyzji sądu odwołali się pełnomocnicy rodziny. Jak argumentował w środę na sali rozpraw adw. Piotr Korotyniec, sąd pierwszej instancji "zbyt literalnie" odczytał okoliczności, związane z działalnością niepodległościową byłego AK-owca. Zdaniem pełnomocnika nie zbadano też, jak wyglądały kontakty działacza z podziemiem niepodległościowym. Ponadto wykluczono, że skoro Sral pracował wówczas w gospodarstwie, to nie mógł angażować się w tego typu działalność. Nie wzięto również pod uwagę, że represje, których doznał, były jej realną konsekwencją.

Argumentów tych nie podzieliła prokuratura, która wskazywała, że żaden z przedstawionych w sprawie dokumentów, nawet tych pochodzących z zasobów Instytutu Pamięci Narodowej, nie wskazuje, że Sral prowadził w takim zakresie działalność niepodległościową. Uznała, że czym innym jest utrzymywanie kontaktów z podziemiem - zwłaszcza, że do grupy "Ognia" należeli jego ojciec, bracia i kuzyni - a czym innym konkretne czyny.

Ponadto prokuratura wskazywała, że sąd pierwszej instancji oparł się przede wszystkim na słowach samego Srala, który podczas przesłuchiwania przez sąd w latach 90. zeznawał, że powodem jego zatrzymania i tymczasowego aresztowania, była chęć zdobycia informacji na temat miejsca pobytu grupy "Ognia" i samego Kurasia.

Po naradzie sąd apelacyjny utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. W uzasadnieniu do decyzji przyznał rację prokuraturze i orzekł, że aresztowanie było spowodowane chęcią ustalenia miejsca pobytu dowódcy oddziału "Błyskawica", co potwierdzić mają zeznania samego Srala.

Sąd przyznał, że zatrzymany był dręczony fizycznie i psychicznie, a także, że bezspornym pozostaje fakt, iż w czasie II wojny światowej był zaangażowany w walkę o niepodległość Polski jako żołnierz. "Ale w tej sprawie należało rozstrzygnąć, czy dzieciom należy się odszkodowanie za okres od grudnia 1945 do sierpnia 1946 roku" - brzmi uzasadnienie do wyroku.

Według ustaleń, na które powołał się sąd, w późniejszym czasie Sral poświęcił się pracy w gospodarstwie, żeby utrzymać rodzinę, o czym wiedział jego dowódca, Józef Kuraś. Nie ma zatem podstaw, żeby uznać, iż czynnie angażował się w działalność niepodległościową.

Jak poinformowała PAP kancelaria reprezentująca rodzinę, Jan Sral w czasie okupacji hitlerowskiej należał do Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. Następnie przystąpił do oddziału "Ognia", w którym działał od 1943 r. Dwa lata później został zatrzymany i osadzony w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, a później w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Krakowie.

Został wypuszczony po ośmiu miesiącach, ale po ponownym zatrzymaniu w 1947 r. trafił do więzienia przy ul. Montelupich. Wyrokiem wojskowego sądu rejonowego skazano go na karę śmierci, jednak na mocy amnestii zmieniono ją na 15 lat pozbawienia wolności. Z zakładu karnego Srala zwolniono na początku 1953 r.

Jak podaje kancelaria, na początku lat 90. wyrok unieważniono, ale AK-owiec do końca życia "nie potrafił poradzić sobie z ogromem krzywd, jakich doznał w trakcie zatrzymania". W wyniku "prowadzonych przeciwko niemu licznych, brutalnych przesłuchiwań, doznawał zaburzeń na tle depresyjno-lękowym". Ostatecznie - jak podano - został uznany za kombatanta i odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Środowy wyrok jest prawomocny.

 

PAP/bp

 

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

67%
33%