|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Małopolska bez pielęgniarek?

Około 1400 pielęgniarek osiągnie w Małopolsce w tym roku wiek emerytalny. Jednocześnie z 500 zeszłorocznych absolwentów pielęgniarstwa po zaświadczenie pracy zgłosiło się nieco ponad 100, z czego prawie połowa z nich wyjechała już poza granicę.

Posłuchaj rozmowy z Grażyną Gaj, szefową Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych

fot: pixabay

Zapis rozmowy Jacka Bańki z Grażyną Gaj, szefową Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

 

W tym roku około 1400 pielęgniarek w Małopolsce osiągnie wiek emerytalny. Ile z nich może odejść?

- Mogą odejść wszystkie. Teraz to zależy od pań pielęgniarek. Emerytury nasze są tak niskie, więc pewnie część sobie to dopracuje. Jest blady strach. Sytuacja jest dramatyczna. Sytuacja jest przez nas komunikowana od lat. Za chwilę wszyscy będziemy płakać.

 

Co pokazuje praktyka, biorąc pod uwagę średnią wieku pielęgniarki – 50 lat? Mimo wszystko po osiągnięciu wieku emerytalnego, większość zostaje w pracy.

- Zostaje, bo emerytury nie starcza. Dzięki temu Polska zyskuje dodatkowy etat, który jest pokazany. Wszystkie pielęgniarki, które dopracowują do emerytury, pokazują ile pielęgniarek brakuje w systemie.

 

Ile brakuje w pani ocenie?

- To ogromna ilość. Minister sam mówi, że to dramatyczna sytuacja. Jak się teraz tym nie zajmiemy… Każdy po macoszemu prowadzi spotkania z pielęgniarkami. Społeczeństwo się starzeje. Nie będzie się miał kto nami opiekować.

 

Na wczorajszym spotkaniu z ministrem Szumowskim padły jakieś deklaracje?

- Padły. Mam nadzieję w panu ministrze. To jedyny człowiek, który mówi o tym tak otwarcie. Myślę, że dopełni tego co mówi. To jest kwestia na teraz.

 

Co konkretnie proponuje?

- Podniesienie prestiżu pielęgniarki, pieniądze i kształcenie. To najważniejsze rzeczy.

 

Zacznijmy od pieniędzy. „Zębalowe” podwyżki pokazały, że liczba wyjazdów pielęgniarek z Polski spadła.

- Liczba może spadła, ale rozporządzenie ministra Zębali władowano w ustawę o minimalnym wynagrodzeniu. Pielęgniarki, które wydarły te pieniądze.. Ta ustawa zepchnęła poczynania pracodawców. Mają trzy opinie z ministerstwa, które pozwalają na korzystanie i łatanie dziur swoimi pieniędzmi. Z kieszeni pielęgniarki jednej włożono do drugiej. To, co było pokazane ile to pielęgniarki zarabiają to okazuje się, że 4100 złotych to brutto. Nikt nie zauważy, że w tych pieniądzach jest 1200 złotych za rozporządzenie, noce i święta, dni wolne i wysługa lat. 2100 złotych to pieniądze do ręki. W Olkuszu 1650 złotych pielęgniarki miały. Teraz pracodawca włączył „zębalowe” bez przyzwolenia związku do podstawy. Mamy podstawy 2400 złotych. Pracodawca jest zadowolony, pielęgniarki płaczą, bo niekoniecznie te pieniądze mamy w ręce.

 

System kształcenia. Ostatni rok pokazuje, że z 500 absolwentów pielęgniarstwa, ponad 100 wzięło zaświadczenia pracy i połowa wyjechała poza granicę. Co jest do zmiany?

- Róbmy wszystko, żeby w ustawie zapisać pielęgnarkę. Tego nie ma. To jest wymóg w kontaktowaniu. Teraz my znowu wskazujemy, ale każdy mówi, że takie jest prawo. Na to się nie zgadzamy. Minister podniesie prestiż pielęgniarki i wyjdzie z propagowaniem tego zawodu wśród młodych kadr. Jak jednak będą dalej takie zarobki to oni nie przyjdą.

 

Jaki jest realny odpływ kadr w Małopolsce, biorąc pod uwagę liczbę absolwentów, którzy podejmują pracę w zawodzie i tych, którzy wyjeżdżają? Są jeszcze ci, którzy odchodzą na emeryturę.

- To ułamek z tej setki, kiedy pielęgniarki wchodzą do pracy. Żeby one były właściwą pielęgniarką to potrzeba czasu, żeby pokazać jej zawód. Kształcenie nie polega na pracy z pacjentem. Starsze pielęgniarki uczą młodsze. Jak młode osoby wchodzą do zawodu to duża część rezygnuje. Oni zmieniają to na większe pieniądze i pracę z mniejszą odpowiedzialnością.

 

Kiedy w Małopolsce zabraknie pielęgniarek? Kiedy to odczujemy?

- Już odczuwamy. Wrócę do Olkusza. 190 pielęgniarek jest na kontraktach. One mają miejsca zatrudnienia w innych miejscach, ale dorabiają. Olkusz łata dziury umowami-zleceniami, które mają zmamiona umowy o pracę. Omija się prawo, łata się dziury. Normy są. Po spotkaniu w NFZ na 26 skontrolowanych podmiotów, 19 nie spełnia warunków zatrudniania pielęgniarek przy pacjencie. Nie ma bezpieczeństwa dla pacjenta.

 

Choć z podbramkowej sytuacji ostatnio udało się wyjść w Chrzanowie.

- Brałam w tym udział. Tam starosta i dyrektor inaczej patrzą na pracę pielęgniarek. Można, ale trzeba umieć zarządzać. Trzeba docenić. Jak nie docenimy pielęgniarki w pracy to będziemy zamykać oddziały.

 

Co samorządy lokalne ws. pielęgniarek mogą zrobić?

- To celowane pieniądze na zakup sprzętu, przebudowy i ulepszanie infrastruktury. Wtedy pracodawca ma więcej, żeby płacić za dyżury. Jak chodzi o kadrę pielęgniarską to samorządy lokalne nie interesują się tym, żeby zauważyć, że pielęgniarek brakuje. Jak mówią to tylko mówią.

 

Co mogą zrobić?

- Trzeba wejść w kooperację z dyrektorami szpitali, słuchać naszego związku zawodowego. Mamy strategię, którą pokazaliśmy ministrowi. Ona leży od lat. Wszyscy to kładą do szuflady i koło się kręci. W którymś momencie koło się jednak rozleci.

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 2

Polki w Niemczech

Czwartek, 8 lutego 2018, 14:18

W niemieckich domach opieki większość pielęgniarek to polki.

Odpowiedz

Tak

Środa, 7 lutego 2018, 20:02

Prawda

Odpowiedz