|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Lidia Gądek: "To koszmar tych ludzi. Oni się poświęcili dla idei"

- Oni walczą o godność. O nic więcej - tak o proteście opiekunów osób niepełnosprawnych mówiła w Radiu Kraków Lidia Gądek. "Byłam u tych ludzi, ale nie w świetle reflektorów. Rozmawiałam z nimi. Oni są zdołowani. Te warunki są dla nich koszmarne" - dodawała posłanka PO.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: A. Skóra

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłanką PO, Lidią Gądek.

 

Sejmowy protest opiekunów niepełnosprawnych trwa od miesiąca. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówi, że odbije się to na zdrowiu niepełnosprawnych. Pani też by taką diagnozę wystawiła?

- Byłam u tych ludzi, ale nie w świetle reflektorów. Rozmawiałam z nimi. Oczywiście odbije się to na zdrowiu fizycznym i na samopoczuciu. Oni są zdołowani. Te warunki są dla nich koszmarne. To są chorzy ludzi. Zdrowy człowiek ma trudność z wytrzymaniem w takich warunkach. Ogranicza się tam dostęp nawet do świeżego powietrza. Nie wspomnę o toalecie, spacerze, kontakcie i rehabilitacji. To koszmar tych ludzi. Oni się poświęcili dla idei. Ona jest prosta. Oni walczą o godność. O nic więcej.

 

Może rację ma ksiądz Isakowicz-Zaleski, który mówi, żeby opiekunowie tam zostali, ale niepełnosprawni opuścili korytarze sejmowe? Ksiądz oferuję pomoc.

- Ja się cieszę, że przedstawiciele Kościoła – wreszcie – zabrali głos w tym konflikcie. Natomiast nie uważam za stosowne, żeby ktoś decydował o ich formie protestu. Niech zostaną rodzice, a ludzie chorzy niech idą do domu? Oni potrzebują pomocy nie przez tydzień, dwa, ale na całe życie. Jak rozmawiałam z nimi, to mówiłam, że mam zdrowe dzieci, ale w pracy zawodowej stykam się z wieloma osobami, które mają niepełnosprawne osoby przez całe życie. Nie jest tak, że ktoś im pomoże przy kamerach przez miesiąc, czy dwa dni. To każda minuta życia, która jest koszmarem i wymaga wyrzeczeń od całej rodziny, która jest zajęta tym, żeby zapewnić godne i w miarę normalne życie temu człowiekowi. Jedynym rozwiązaniem jest kompleksowe rozwiązanie dla niepełnosprawnych.

 

Pani – jako poseł i lekarz - mówi tym osobom wprost – zostańcie? Może lepiej by było, żeby zostali opiekunowie zostali a niepełnosprawni opuścili korytarze sejmowe?

- Ja nie mam moralnego prawa, żeby im coś nakazywać. Dziwię się głosom rządzących, którzy im dyktują warunki – my was ogrodzimy, damy to, tamto. Jest podpisywanie porozumień z fikcyjnymi przedstawicielami niepełnosprawnych. To nie jest godne. To hańba dla rządu. Wstyd mi, że jako państwo nie potrafimy tego prawidłowo rozwiązać. Nie czuję się godna, żeby im dyktować warunki. Ja mogę radzić. Rozmawiałam nie tylko z opiekunami. Tam jest grupa osób niepełnosprawnych, ale sprawnych intelektualnie. Rozmawiałam z tymi chłopakami. Oni są zdeterminowani. To jedność z rodzicami. Nie jest tak, jak powiedział żałosny poseł Żalek, że to żywe tarcze. Nie. To była wspólna decyzja. Oni chcą tam być razem, jak są razem przez całe życie. Te podpowiedzi nie są etyczne. Przedstawiciel Kościoła czy organizacji powinien radzić, ale rządowi – weźcie i zróbcie coś, żeby tych ludzi zaspokoić.

 

Ten protest może być przełomowy? Zaczniemy dostrzegać niepełnosprawnych wśród nas?

- Z racji swojego zawodu ci ludzie nie są dla mnie niewidzialni. To konkretni ludzie z problemami. Staram się współpracować z nimi i im pomagać. Społeczeństwo dobrze rozwinięte jest odpowiedzialne za najsłabszych ludzi, którzy sami nie mogą sobie poradzić. O wysokości rozwoju społecznego świadczy to, jak potrafimy się zająć najsłabszymi – dziećmi, chorymi i osobami starymi. Nasze państwo nie zdało egzaminu. Niestety.

 

Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych z budżetem 2 miliardów w roku 2020 będzie systemową odpowiedzią na ten problem?

- Myślę, że nie. Nie chodzi o to solidarne dzielenie się dochodami. Na tym polega wspólnota społeczna. Bogaci muszą w większym stopniu łożyć na społeczne potrzeby. To jest wprowadzanie konfliktu społecznego. To pokazanie, że musicie dać, bo oni chcą. Nie tak. Nasz rząd w 2015 roku uchwalił w budżecie ponad 600 milionów złotych na niepełnosprawnych. Te pieniądze się rozpłynęły. Nie wiemy gdzie. One zniknęły na premie, fundację Czartoryskich, na ojca Rydzyka. Nie wiemy. Dzisiaj mamy taki a nie inny system podatkowy. PiS w kampanii krzyczał, że żadnych nowych podatków ma nie być. Co się podziało, że dzisiaj jest doskonała sytuacja finansowa – tak mówi rząd – ale trzeba robić kolejną daninę, żeby było proste rozwiązanie dla niepełnosprawnych? Kolejne oszustwo to bon, czyli mamy dać bezpłatnie rehabilitację, dodatkowe środki. Komu zabierzemy? Przecież w NFZ nie ma dodatkowych środków. To oszustwo. Tych ludzi i nas chciano oszukać. Jeśli damy konsultacje specjalistyczne i rehabilitację dla wybranej grupy osób bezlimitowo to dobrze, ale pokażmy skąd weźmiemy pieniądze. Gdy wydzielaliśmy pakiet onkologiczny to były pieniądze, kwota została dorzucona i wydzielona. Tutaj się mówi o hipotetycznych świadczeniach. To kłamstwo.

 

Pytaliśmy o to wiceminister zdrowia Józefę Szczurek-Żelazko. Ona mówiła, że trwają obliczenia, ile by to mogło kosztować z pieniędzy NFZ.

- Liczymy, przygotowujemy – to stałe hasła tego rządu. Ministerstwo zdrowia wiedzie w tym prym. Rozumiem, że oni nie mają dzisiaj tych obliczeń. Z drugiej strony przychodzi premier i mówi, że dajemy wam. Z drugiej strony minister właściwy dopiero liczy. Kiedy się to odbędzie?

 

Zmieńmy temat. Senat nie głosował ustawy o obniżce uposażeń dla parlamentarzystów. Mamy bunt parlamentarzystów przeciwko cięciom?

- Nie wiem. Jako PO nie braliśmy udziału w tym cyrku. To jest cyrk. Ja jestem posłem niezawodowym od 7 lat. Nie pobieram uposażenia poselskiego.

 

Tylko dietę?

- Tak. To jest zwrot kosztów za dni, kiedy nie pracuję zawodowo. To 2300 złotych. Nie są to wielkie pieniądze. Nie narzekam. Niezależnie od tego, że mnie to nie dotyczy, uważam, że takie postępowanie jest jak w przysłowiu: Cygan ukradł, kogoś zabili. Teraz mają za to być ukarani parlamentarzyści, którzy nie mieli premii. Do tego samorządowcy. To paranoja do kwadratu. Obniżajmy tym, którzy dostali premię. Nie zwroty do Caritasu. Nie stamtąd dostali pieniądze. Nie mam nic do tej instytucji, sama czasem wspieram. Jednak dostali pieniądze z budżetu państwa. Teraz należy im obniżyć uposażenia tak, żeby do budżetu te pieniądze wróciły. Obniżanie parlamentarzystom? Dlaczego? Jaka jest podstawa? Jeden poseł wyszedł, tupnął nogą i powiedział, że ma być skromnie.

 

Co mówią posłowie na korytarzach sejmowych?

- Nie jest to temat wiodący w PO, nawet tych, których to dotknie. Przeżyjemy. Jeśli będzie trzeba, część się zatrudni w swoich zawodach. Trochę to było żałosne i śmieszne, gdy widzieliśmy miny posłów PiS, gdy się dowiedzieliśmy, że kierowca prezesa miesięcznie zarobi trzy razy tyle, ile parlamentarzysta. To był taki cyrk. Oni byli skonsternowani. Z drugiej strony jest dyscyplina i walec. Takie rzeczy nie powinny się odbywać w poważnym państwie.

 

Samorządowcy? Jaki wpływ na ich pracę może mieć obcięcie uposażeń o 20%. Pytam byłego samorządowca.

- Ja nigdy też nie byłam samorządowcem, który był na pensji. Jeśli jednak chcemy od kogoś dobrej pracy – a oczekujemy tego od zarządzających mieniem społecznym – to trzeba ich godnie wynagrodzić. Nie może być żadnych pomysłów na to, żeby dorabiali inaczej, w sposób niegodziwy. Najlepszą metodą na zwalczanie korupcji jest godne wynagradzanie tych, którzy pracują. Jeśli samorządowiec pobiera uposażenie rzędu kilku, maksymalnie kilkunastu tysięcy złotych i odpowiada za wielki budżet to jest to śmieszne. Jeszcze rozporządzeniem zmniejszy mu się możliwość zarabiania. Odbiera się też radzie, która ocenia wójta, burmistrza i prezydenta możliwość decyzji, żeby oni ocenili.

 

Widełki zostają.

- One są dramatycznie niskie. W którą stronę idziemy? Chcemy mieć pasek, na którym będziemy trzymać ludzi? Chcemy, żeby najlepsi ludzi odeszli z samorządu, żeby tam były miernoty, dla których to jest potężna kwota?

22%
78%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 7

krk

Czwartek, 17 maja 2018, 13:25

Te protesty uruchomiły niesłychane pokłady agresji i chamstwa u partyjnych funkcjonariuszy. mimo, że widziałem już go dużo, to nadal jestem zaskoczony. Pazerni na kasę i nagrody, podli i odpychający pokazali swoją prawdziwą twarz. Zapamiętajcie to dobrze.

Odpowiedz

kkj

Czwartek, 17 maja 2018, 12:03

@hiPOkryzja

Platforma już dawno pokazała, że nie ma moralnego prawa do niczego. Generalnie od 89 roku, rzekoma demokracja to nic innego jak uwłaszczenie komuchów i kradzież majątku narodowego. Platformersy się tylko do tego przyłożyły. Szkoda tylko, że są jeszcze ludzie, którzy na was głosują. Hańba wam.

Odpowiedz

wxr

Czwartek, 17 maja 2018, 10:52

@brawo

Przecież to oczywiste, ze według logiki PO tylko miernoty pracują poniżej 10 tysięcy. szkoda, ze te same osoby, po wylotce z sejmu nie potrafią sobie samodzielnie znaleźć pracy, tylko muszą wskakiwać na stołki z nadania.

Odpowiedz

brawo

Czwartek, 17 maja 2018, 10:46

Pani poseł w odpowiedzi na ostatnie pytanie idealnie wyjaśniła istotę pisowskiego uwalania samorządów.

Odpowiedz

hiPOkryzja

Czwartek, 17 maja 2018, 10:29

Gdyby przy poprzednim proteście PO rozwiązała sprawę, to nie byłoby potrzeby organizowania kolejnego. tymczasem oni nie zrobili nic, a dzisiaj udają oburzonych. Nie macie moralnego prawa wypowiadać się na temat protestujących niepełnosprawnych.

Odpowiedz

...

Czwartek, 17 maja 2018, 10:21

DLACZEGO CI LUDZIE PROTESTUJĄ WCIĄŻ JAK NIBY PLATFORMA IM POMOGŁA. FAŁSZYWOŚĆ!!!!!! 8LAT, 8LAT NIC NIE ZROBILIŚCIE. KŁAMSTWO KŁAMSTWO I BEZCZELNOŚĆ

Odpowiedz

Czwartek, 17 maja 2018, 09:49

Jak to o nic więcej nie walczą? Przecież ta blondyna, która rządzi tym protestem apelowała o takie głosowanie aby żaden członek PiS nie wygrał wyborów samorządowych.

Odpowiedz