|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Leszek Zegzda: od 28 lat jestem aktywnym samorządowcem, nie jestem politykiem

Społeczny dialog, komunikacja i szeroko pojęte działania na rzecz czystego powietrza - o priorytetach dla Nowego Sącza mówił gość porannej rozmowy Radia Kraków Leszek Zegzda, członek zarządu województwa małopolskiego i jednocześnie kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Nowego Sącza w rozmowie Z Jackiem Bańką.

Posłuchaj rozmowy

Fot. archiwum RK

Kiedy PiS ogłosiło, że kandydatem Zjednoczonej Prawicy na fotel prezydenta Nowego Sącza będzie Iwona Mularczyk, mówił pan, że czuje się tym lekko zażenowany. Czy dziś, wobec dużej aktywności pana konkurentki, nie chce pan zrewidować tej opinii?

W ogóle nie chcę się odnosić do pani Mularczyk. Nie widzę powodów, dla których w sposób szczególny mam ją traktować. Jest w tej chwili zgłoszonych sześciu kandydatów i każdego trzeba traktować poważnie. Swojego zdania w kwestii tego kandydata PiS nie zmieniam, natomiast to jest wewnętrzny problem PiS. Niech oni tłumaczą się z tej decyzji. Wszyscy czujemy, że to – najdelikatniej mówiąc – niezręczność.

 

Z takimi sytuacjami mamy do czynienia od dawna. W Sejmiku jest Jerzy Fedorowicz, w Senacie Jerzy Fedorowicz. Jest Jan Duda w Sejmiku, ojciec prezydenta.

To zupełnie nieporównywalne rzeczy. Bycie aktywnym radnym, klasyczne społeczne działanie to jest zupełnie co innego. Każdy z nas to czuje. Gdyby prezydent Nowego Sącza powołał swoją żonę na dyrektora szkoły, to też byłoby to bardzo negatywnie komentowanie. Na tym zamykam całą sprawę. Rozmawiajmy o Nowym Sączu, a pan Mularczyk niech sobie daje radę.

 

Podobne komentarze towarzyszyły startowi Patryka Jakiego w Warszawie. Dzisiaj widać, że warszawski kandydat Koalicji Obywatelskiej będzie miał olbrzymie problemy. Czy to lekceważenie nie jest podążaniem takim tropem wyznaczonym przez prezydenta Komorowskiego?

A gdzie pan usłyszał lekceważenie? Wszystkich kandydatów trzeba absolutnie poważnie traktować. Natomiast nie widzę powodu, dla którego mam się koncertować na pani Mularczyk.

 

Pan pozostanie wyłącznie kandydatem Koalicji Obywatelskiej czy też będzie zmieniał język i zwróci się pan do konserwatywnego elektoratu? Kiedyś przecież było to pana naturalne środowisko.

Nigdy nie zmieniłem języka. To jest wygodne dla PiS, żeby mnie wciskać w ramiona PO. Od 28 lat jestem aktywnym samorządowcem, nie jestem politykiem. Przypominam, że trzy kadencje byłem w radzie miasta i byłem wiceprezydentem przez 9 lat i członkiem zarządu przez 3 lata, łącznie lat 12. Nigdy nie dałem się wpuścić w takie wąskie pojmowanie polityki. Wszystkie moje działania pokazywały, że szyldy partyjne na końcu. Na początku dobro mieszkańców, interesy lokalne, rozwój gmin itd. Można prześledzić całą moją działalność. Wiem, że dla PiS w ogóle byłoby bardzo wygodnie, żeby mnie wcisnąć tylko i wyłącznie w szyld PO, ale tak się nie stanie, ponieważ jestem samorządowcem od wielu lat i ludzie mnie doskonale znają z działalności samorządowej.

 

Czyli te mosty, o których pan mówi, będzie pan chciał budować także ze środowiskiem konserwatywnym?

Oczywiście, że tak. Jest mi bardzo bliskie poglądowo, politycznie nie do końca, ponieważ nie uważam, że to, co się w tej chwili w Polsce dzieje, jest rzeczą dobrą. Mówię o wymiarze politycznym, gospodarczym. Mam poważne wątpliwości co do tego sposobu pojmowania demokracji. Natomiast to jest zupełnie osobna kwestia. Nie idę do samorządu Nowego Sącza po to, żeby szukać podziałów i pogłębiać je, tylko wprost przeciwnie. Właśnie budować mosty, łączyć ludzi. Nie będę pytał, kto jakie ma poglądy. Wszystkich ludzi dobrej woli zapraszam do współpracy i do wspólnego budowania Nowego Sącza.

 

W Nowym Sączu swojego kandydata wystawia także SLD. Nie doszło zatem do takiej sytuacji jak w Krakowie, gdzie prezydent Majchrowski dostał szerokie poparcie. Panu wygodniej bez lewicy i z tą słynną konserwatywną kotwicą?

Jak była mowa o tym, że SLD będzie z nami, to zadawano mi odwrotne pytanie: czy panu jest wygodnie z tym, że SLD z przewodniczącym, który ma różne doświadczenia, jak się pan z nimi porozumie. Jak okazuje się, że SLD jednak idzie osobno, to powszechna opinia jest taka: no nie dogadali się, nie potrafili. Uważam, że to bardzo dobrze, bo rzeczywiście trudno jest ujednolicić na tym etapie poglądy w różnych sprawach. Jednak przy tym okrągłym stole siedzieliśmy, ale reprezentowaliśmy różne grupy społeczne. Natomiast widzę możliwość współpracy z przyszłości, Być może to będzie w drugiej turze, być może po wyborach. Jestem absolutnie otwarty na to środowisko, jak również jestem otwarty na środowisko ludzi o poglądach PiS. Nie będzie mi po drodze w poglądach dotyczących dużej polityki, ale dotyczących miasta na pewno tak.

 

Jak pan będzie odpowiadał na to podstawowe pytanie dotyczące miasta: jak to jest, że był pan marszałkiem, radnym, teraz jest pan członkiem zarządu, a ostatnie lata to marginalizacja Nowego Sącza?

Marginalizacja przez kogo? Jeśli popatrzę na swoje inicjatywy i to, co się stało w Nowym Sączu dzięki województwu małopolskiemu – począwszy od obwodnicy zachodniej przez most św. Kingi w Starym Sączu, galeria na Bursztynowym szlaku, Miasteczko Galicyjskie, wybudowanie oddziału onkologicznego – to są wszystko działania województwa małopolskiego, które nie marginalizowały, tylko rozwijały Nowy Sącz. Osobną kwestią jest, jak władze miasta, które są związane z PiS i przez ostatnie 3 lata miały wszystkie możliwe narzędzia w ręce, wykorzystały swoje rządzenie do rozwoju Nowego Sącza. Nie biorę tego absolutnie do siebie.

 

Ale była też rządowa ekipa PO i PSL. Porozmawiajmy np. o komunikacji.

Przypominam, że na koniec kadencji w 2014 r. podpisaliśmy kontrakt terytorialny z rządem z konkretnymi inwestycjami, w tym z sądeczanką, z rozpisanymi i przeznaczonymi środkami finansowymi na budowę 1. odcinka z Łososiny do Nowego Sącza - o ile dobrze pamiętam była to kwota 400 mln zł – i 2. odcinka między zjazdem z autostrady w Brzesku a tzw. Brzeskiem Okocim, który omijał centrum Brzeska. Na to było 500 mln zł. Z wielkim sukcesem odtrąbiliśmy, że mamy oficjalny kontrakt rządu z samorządem województwa małopolskiego ma budowę sądeczanki. Przyszła władza PiS i co? I wielkie nic. Gdybyśmy my rządzili, już dzisiaj pierwsze łopaty były wbite na drodze z Łososiny do Nowego Sącza.

 

Komunikacja i czyste powietrze to będą główne tematy?

Czyste powietrze w szerszym nieco kontekście. Kiedyś Nowy Sącz był nazywany miastem kwiatów i zieleni. W latach 60. i 70. szczyciliśmy się rzeczywiście pięknymi dywanami kwiatowymi. To trzeba teraz traktować nieco szerzej: ekologia, zdrowy transport, niskoemisyjna komunikacja publiczna, ale także Nowy Sącz na rowery, wymiana pieców, czyste powietrze. Wtedy to będzie ekologiczny Nowy Sącz, taka trochę mała Holandia. Chodzi o to, żebyśmy byli czyści, ekologiczni, aktywni i żeby był dialog społeczny, bo tego jest bardzo duży deficyt, nie tylko w Nowym Sączu.

 

Wczoraj sadecki kandydat SLD mówił w radiu Kraków, że jeszcze jednym priorytetem będzie zatrzymywanie młodych ludzi w Nowym Sączu. Co pan będzie chciał zrobić, żeby ich zatrzymać?

Najlepszym mechanizmem jest dobrze płatna praca. Trzeba uruchamiać mechanizmy, przecież wiadomo, że nie miasto zatrudnia, rozwija, ale może tworzyć warunki, począwszy od stref gospodarczych, przez ulgi, motywacje, troskę o inwestora. Tu urząd ma dużo do zrobienia, żeby inwestor otrzymywał pomoc ze strony administracji, a nie kłopot związany z tym, ze nikt nie czuje się odpowiedzialny.

 

Dlaczego premier zwleka z ogłoszeniem terminu wyborów samorządowych?

To jest tajemnica rządzących. Mają taki styl, że niczego do końca nie mówią.

 

Czy spekulacje prasowe dotyczące ewentualnego zwycięstwa Zjednoczonej Prawicy do małopolskiego Sejmiku i osoby Rafała Bochenka na stanowisku marszałka Małopolski – to spalenie kandydata? Poważnie pan to przyjmuje?

Nie. Jest za wcześnie na takie decyzje. To dzielenie skóry na niedźwiedziu. Nikt nie lekceważy poparcia, które ma PiS, ale wiemy, że to są hasła ogólne. PO i PSL ma wiele znanych nazwisk regionalnych. Społeczeństwo wybierze odpowiedzialnych samorządowców.

24%
76%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 22

Piątek, 10 sierpnia 2018, 08:49

@krakus

Bardzo ciekawe to były komentarze, których już nie ma.

Odpowiedz

krakus

Czwartek, 9 sierpnia 2018, 14:29

Bardzo "ciekawie" były formułowane pytania, Pan Zegzda pokazał klasę , a kto wygra ? zapewne ...

Odpowiedz

lz

Czwartek, 9 sierpnia 2018, 08:07

chyba troche nerwy puszczają ale ciakawe starcie, no mosty fajne w ns i bedyie jesio jeden nowka

Odpowiedz

podatnik

Środa, 8 sierpnia 2018, 18:16

@Józik

Na garnuszku podatnika to są beneficjenci programów Nieroby Plus i bezrobotni komentatorzy wypisujący brednie od świtu do nocy. Pracownicy budżetówki wykonują po prostu pożyteczną pracę za bardzo marne pieniądze.

Odpowiedz

pisoski trul

Środa, 8 sierpnia 2018, 17:43

@wszystko źle

A jak to się narzuco te logike? To jakoś kapota, cy cóś?

Odpowiedz

Józik

Środa, 8 sierpnia 2018, 16:59

@Marcys

Jeśli sądeczanie chcą takiego prezydenta, w czym problem? Można też zaproponować im kogoś lepszego, charyzmatycznego, znającego miejsce i mającego wizję zmian na lepsze. Tymczasem wystawiają kolesia partyjnego, który od ćwierćwiecza żyje na garnuszku podatnika. Jak ktoś taki może być dobrym prezydentem?

Odpowiedz

Marcys

Środa, 8 sierpnia 2018, 16:20

@wszystko źle

W czym jest problem? Nawet kampania nie ruszyła szanowny panie. Nikt też nie twierdzi, że Pani Mularczyk jest słaba, wręcz przeciwnie jest bardzo mocna, bo ma legitymacje od samego Pana Prezesa!!! Chwała Prezesowi że zesłał Sądeczanom takiego kandydata, a jak wiadomo - to co Pan Prezes powie święte jest i basta.

Odpowiedz

wszystko źle

Środa, 8 sierpnia 2018, 15:47

@wszystko dobrze

Nie każdy musi mieć narzuconą logikę. Niektórym wystarczą proste fakty. Skoro pani Mularczyk jest taka słaba, zła dla NS i pochodzi z Chełmca, to nie powinno być problemu z jej pokonaniem... A jednak problem jest. Nawet tak słaba kandydatka bije na łeb tak wspaniałego i och ach sądeczanina jak Zegzda. Im bardziej będziecie obrażać kandydatkę, tym gorzej dla waszego kandydata, bo on przegra nawet z tak słabym przeciwnikiem.

Odpowiedz

wszystko dobrze

Środa, 8 sierpnia 2018, 15:09

@wszystko źle

Ja rozumie, że stan umysłu podpowiada rozumowanie i dlatego najłatwiej przyjąć logikę nakreślaną odgórnie przez ludzi dla których perspektywa kończy się na czubku własnego nosa. Uważam, że jest wielu wspaniałych sądeczan jak Pan Zegzda godnych z zaangażowaniem dbać o pomyślny rozwój naszej małej ojczyzny i jest mi obojętne z jakiej konstelacji przychodzą. Przykro mi jest jedynie, że wyborców naszego miasta traktuje się jak to określił "klasyk - naród głupi wszystko...." i wprowadza się kandydatów wg. sukcesji. A kim jest zona (pochodząca z Chełmca) posła Ziemi Sądeckiej z Raciborza Mularczyka, że w W-wie wiedzą lepiej co jest dobre dla N.Sącza??? A co na to dzieci Mularczyka ? Jak sukcesja, to może..... ach szkoda gadać. Żal patrzeć jak miasto kiedyś ludzi ambitnych, z perspektywą na rozwój włączyło wsteczny bieg i w szalonym tempie cofa się. To nie pojęte !!!

Odpowiedz

Obiecanki cacanki a pisowcom radość

Środa, 8 sierpnia 2018, 14:49

@4xTAK

Wyznawcy pislamu mają doprawdy specyficzne poczucie humoru.

Odpowiedz

Małopolanista

Środa, 8 sierpnia 2018, 14:47

@4xTAK

O ile dobrze się orientuje to obietnicami zaczęła sypać kandydatka PiS. Dalej widać wywiadu się nie słucha, albo nie potrafi się zrozumieć. Trudno. Nie będę tłumaczył skoro się nie da.

Odpowiedz

4xTAK

Środa, 8 sierpnia 2018, 14:36

@Małopolanista

Nikt ci tego nie da co ci PO naobiecuje.

Odpowiedz

oli

Środa, 8 sierpnia 2018, 14:30

Dobry kandydat, przynajmniej ma jakieś doświadczenie.

Odpowiedz

Małopolanista

Środa, 8 sierpnia 2018, 14:07

Widzę, że albo niektórzy tutaj nie słuchali wywiadu, albo mają olbrzymie problemy z rozumieniem tego czego słuchają. A szkoda bo Leszek Zegzda powiedział kilka ciekawych rzeczy. Muszę przyznać, że jestem pod pewnym wrażeniem, bo to właśnie on pokazuje otwartość i chęć współpracy, a nie mówiąca frazesami Pani Mularczyk. W tej chwili Zegzda to zdecydowanie najlepszy kandydat na Prezydenta Nowego Sącza.

Odpowiedz

Środa, 8 sierpnia 2018, 11:24

@piotr

Nie bardziej niż twoja polonistka.

Odpowiedz

W

Środa, 8 sierpnia 2018, 11:08

Apolityczny kandydat, członek apolitycznej platformy. Pomieszanie z poplątaniem.

Odpowiedz

piotr

Środa, 8 sierpnia 2018, 10:58

pisiorki się zdziwią

Odpowiedz

wszystko źle

Środa, 8 sierpnia 2018, 10:50

Jest oczywistą oczywistością w każdym przypadku, że totalna opozycja boi się wyborów. Pragnę zwrócić uwagę, że pani Mularczyk która jest zaledwie kandydatką, według totalnych słabą, porównywaną przez nich z taboretem, czy gospodynią proboszcza, jest lepsza od ich najlepszego kandydata. Oni nie mają nic do zaoferowania dlatego wiedzą, ze przegraliby nawet z proboszczową gospodynią. Stąd to obrażanie kandydatki. To już ich ostatnie tchnienie i przepadną w niebyt.

Odpowiedz

rewolucja zjada własne dzieci

Środa, 8 sierpnia 2018, 10:27

To jasne, że tam wygra nie tylko żona posła, o której nikt nigdy nie słyszał, ale nawet gospodyni proboszcza. Lepi najlepsze pierogi, piecze pyszną szarlotkę, smaży chrupiące kotlety, a jak kurze wyciera! Przecież rządzą współcześni apologeci Lenina i jego hasła, że nawet kucharka może rządzić państwem. Niestety takie zabawy źle się zazwyczaj kończą, również dla rządzących.

Odpowiedz

wielki budowniczy elektrowni jądrowej

Środa, 8 sierpnia 2018, 09:55

@tatulo Muchomor

Jak się ma do zaoferowania tylko taką konkurencję, to rzeczywiście taboret wypada lepiej.

Odpowiedz