|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Bogusław Sonik: "W sprawie reprywatyzacji brakuje informacji ze strony ministerstwa"

- W sprawie dzikiej reprywatyzacji w Krakowie zgłosiło się do mnie około 60 osób i tyle wniosków wysłałem do prokuratury - mówił poranny gość Radia Kraków, poseł PO Bogusław Sonik. Jak dodawał, większość tych spraw to podejrzenia lokatorów kamienic co do prawdziwości dokumentów sprzedaży nieruchomości. Przypomnijmy, prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie 23 kamienic. W przyszłym tygodniu prezydent Jacek Majchrowski ma opublikować białą księgę krakowskiej reprywatyzacji. Znajdą się w niej te adresy, które miasto utraciło.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PO, Bogusławem Sonikiem.

 

Prezydent Andrzej Duda prosi o wybaczenie wypędzonych 50 lat temu w czasie antysemickiej nagonki. Jakie znaczenie mają te słowa w kontekście relacji polsko-izraelskich?

- W kontekście ludzkim ma to wielki wymiar. Nieczęsto prezydenci używają takich słów i decydują się na takie stanowisko. Pamiętam opór kolejnych prezydentów Francji, którzy nie chcieli przeprosić za rządy Vichy. Dopiero Chirac to zrobił. To gest, który powinien być poważnie brany pod uwagę i doceniony.

 

Premier mówi, że należy być dumnym z 1968 roku, z kolei prezydent mówi, że to smak słodko-gorzki. Kto jest bliżej prawdy?

- 1968 rok to wybuch protestu polskiej młodzieży przeciwko zakłamaniu, cenzurze. Młodzież stawiła opór milicji i władzom. Odrzucili gorset komunistyczny. Te protesty rozlały się na całą Polskę. Protesty były nawet w miastach bez wielkich uczelni. Tak było w Tarnowie. To zostało w pamięci. Na to nałożyła się nagonka antysemicka. Ona zaczęła się zaraz po wojnie sześciodniowej. Gomułka mówił o piątej kolumnie, o tych, którzy powinni wyjechać do Izraela. Listy były przygotowywane starannie. Kulminacja była w marcu. To kładzie się cieniem na wizerunku Polski.

 

Anna Azari, ambasador Izraela mówiła wczoraj, że wie jak łatwo obudzić antysemickie demony. Jak pan przyjął te słowa?

- To niestosowne. Ambasador jakiegokolwiek kraju nie powinien tak się wyrażać o kraju, w którym pełni swoją funkcję. Nie widzę tych demonów na ulicach Polski. Polska jako państwo sprzyja Izraelowi. Owszem akty antysemityzmu należy potępiać, ale poza głupawymi wypowiedziani niektórych polityków PiS, spotykamy się z tym głównie w internecie i wśród radykalnych grup, które nie są reprezentatywne dla Polski. Trudno mówić o budzeniu się demonów.

 

Jest taka pokusa budowania analogii między tym, co działo się 50 lat temu i tym, co dzieje się dzisiaj. To bezzasadne?

- Nie widzę analogii. Groteskowe byłoby porównywanie czystki aparatu komunistycznego i tej nagonki. To jest smutna historia, która ma się nijak do dzisiejszej sytuacji.

 

Wczoraj padły też inne słowa z ust ambasador Izraela. Ona mówiła, że wypędzenie 15 tysięcy obywateli wydarzyło się tylko w Polsce.

- Tu był aparat komunistyczny, który chciał to zrealizować. To byli w dużej mierze ludzie aparatu partyjnego. Aparat chciał zrobić miejsce dla swoich frakcji. Potem – jeżeli jest przyzwolenie na takie polowanie – rozlało się to na mniejsze miasta. Tam to było najbardziej okrutne. Ludzie, których zmuszano do wyjazdu, nie wiedzieli, że znowu staną się osobami drugiej kategorii. Różne rzeczy się zdarzają w różnych krajach. To mi przypomina opowieść o tym, że nieprzypadkowo obozy śmierci powstały w Polsce. Nie należy używać takich porównań.

 

Teraz reprywatyzacja. Prokuratura wszczyna śledztwo ws. 23 kamienic zreprywatyzowanych w Krakowie. Ile do pana osób zgłosiło się w tej sprawie? To pana zgłoszenia.

- U mnie było około 50-60 zgłoszeń. To wysłałem z dokumentami do prokuratury z wnioskami, żeby rozpoczęto dochodzenia. Większość tych spraw to podejrzenia lokatorów. Oni zbierali dokumenty. Chodzi o sfałszowanie dokumentów, na podstawie których są przekazywane kamienice. Sam prokurator w odpowiedzi przyznał, że do tej pory dopuszczalne były w sądach fotokopie nieoryginalne. To się musi zmienić.

 

Jaki obraz się z tych zgłoszeń wyłania?

- W sumie jest jeszcze 7 zgłoszeń od stowarzyszenia i kilkanaście ministra Ziobro. Mamy około 40-50 spraw w trakcie wyjaśnienia, ale brakuje informacji ze strony ministerstwa. Są rozbudzone nadzieje środowisk, które od lat walczyły o wyjaśnienie tego. Minister powiedział, że skala jest ogromna, jest specjalny zespół, przystępują do działania, będą przeglądane dokumentacje z ministerstwa finansów. Tymczasem stoimy przed pustką. Staram się wyrywać informacje, ale oczekuje, że po tej konferencji z 4 października będzie nowa. Chcemy być poinformowani jakie wnioski wyciąga ministerstwo.

 

Jak tę pustkę pan tłumaczy? Milczenie zostanie przerwane w kontekście wyborów samorządowych?

- Nie wiem. Na razie cała ta działalność ministerstwa i prokuratury jest skupiona na Warszawie. Jest komisja, kolejne konferencje ministra. Albo to wynika z taktyki prokuratorskiej, że nie są w stanie prowadzić równocześnie Krakowa, albo jest przygotowywana pełniejsza informacja pod kampanię samorządową. To może rykoszetem uderzać w polityków rządzących w miastach.

 

Prezydent Majchrowski zapowiada, że w przyszłym tygodniu opublikuje biała księgę krakowskiej reprywatyzacji. Czego się będzie pan chciał z tych białych ksiąg – bo będą dwie – dowiedzieć?

- Bardzo dobrze. Ponad rok temu to postulowałem. Krąży wiele podejrzeń co do sposobu, w jaki były przekazywane kamienice. Chodzi o nierzetelność prokuratorów, lekkie podchodzenie sądów do tego. Były wyroki na podstawie nieoryginalnych dokumentów. Jest żal lokatorów. Na gruncie obowiązującego prawa, część tych kamienic była legalnie przekazywana byłym właścicielom. Nawet jak lokatorzy odczuli niedogodność, niesprawiedliwość, uciążliwość to nie można rzucać cienia na wszystkich, którzy odzyskiwali kamienice. Takie białe księgi dostarczą pełnych informacji. Co roku powinno być takie sprawozdanie przed Radą Miasta.

 

Każdego roku sprawozdanie dotyczące nieruchomości?

- Dotyczące nieruchomości spornych, o które miasto walczy. Pełna informacja powinna być.

 

Niedawno była nadzwyczajna sesja związana z betonowaniem Krakowa. Nadzwyczajna sesja dotycząca reprywatyzacji w Krakowie byłaby uzasadniona?

- Jeżeli biała księga zostaje wydana, musi być czas na analizę. Rada Miasta ma jedną zaletę. Nawet jeśli w tym naszym systemie rady są marginalne, tam mogą wybrzmieć wszystkie problemy. Niejasności mogą być wyjaśniane. Powinna być debata nad tymi dokumentami. Mam nadzieję, że one dotyczą spraw od 1990 roku.

 

Jest porozumienie PO i Nowoczesnej ws. wspólnych list na wybory samorządowe. To będzie nowa nazwa, czy zostanie szyld PO i Nowoczesnej?

- PO jest główną partią opozycyjną. Na pewno powinno się znaleźć odniesienie do tej partii, żeby być czytelnym. Budowanie koalicji ma jednak swoje prawa. Nowoczesna i ruchy miejskie powinny się czuć komfortowo jak chodzi o nazwę.


Jest plan B jeśli prezydent Majchrowski jednak nie wystartuje? Uda się wyłonić jeszcze mocnego kandydata?

- Nie jestem we władzach partii. Są inni, bardziej kompetentni koledzy, żeby dać odpowiedź na to pytanie.

 

A pan? Pan zawsze mówił, że jest gotowy. Podtrzymuje pan gotowość?

- Sądzę, że Jacek Majchrowski się zdecyduje. Jestem tego prawie pewien. Nie rozważam teraz takiego wariantu. Władze partii jasno poparły Jacka Majchrowskiego. Wokół niego chcą się skupić siły obywatelskie.

32%
68%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

Piątek, 9 marca 2018, 09:11

Zróbcie prawybory jak do lokalnych władz partii, a później ewentualni niewygodni kandydaci zrezygnują, zostanie jeden i sobie go demokratycznie wybierzecie. Ot demokracja w stylu PO.

Odpowiedz