|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Barbara Nowak: "Nie ma takiej możliwości, żebyśmy szkolili bez firm"

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada ścisłe powiązanie szkolnictwa zawodowego z branżami. Chodzi o to, by w przyszłości szkoły branżowe i techniczne odpowiadały na zapotrzebowanie rynku pracy i przedsiębiorców.

Posłuchaj rozmowy

fot: Marek Lasyk

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z małopolską kurator oświaty, Barbarą Nowak.

 

Zmieniana jest w tym momencie struktura szkół zawodowych. Ruszyły szkoły branżowe. To nie jest jednak koniec reformy. Od 2019 roku w miejsce 4-letnich techników wrócą technika 5-letnie. Nie tylko na tym polega ta zmiana. Mają to być inne szkoły. Jakie?

- Mają być to szkoły, które mają swoje umocowanie w rzeczywistości lokalnej. Wszystkie szkoły: branżowe i technika, mają działać wspólnie z firmami. To ma być mocne połączenie przez klasy patronackie i przez proces uczenia się. Od początku nauki będą mieli uczniowie możliwość przebywania na terenach firm i pobierania praktycznej nauki zawodu. Po nauce nie będzie potrzeby w każdej firmie przygotowywania sobie pracownika. Już uczniowie mają czasem gwarancję pracy w tym przedsiębiorstwie. Żeby to tak działało, muszą być powiązania firm ze szkołami. Takie działania od 2 lat realizujemy, żeby żadna szkoła nie była wyjęta z rzeczywistości. One mają kształcić na lokalny rynek. To jest istotne. Nie można nie współpracować z przedsiębiorcami.

 

Często przedsiębiorcy mówili, że kształcenie zawodowe nie jest życiowe. Już teraz obserwują państwo, że oni chcą się włączać w tworzenie nowych programów szkół branżowych i technicznych?

- Nie ma takiej możliwości, żebyśmy szkolili bez firm. Dzisiaj pracodawcy muszą powiedzieć jakie specjalizacje są im potrzebne. Tylko wtedy to zadziała. Teraz już pracodawcy zgłaszają się przez kuratorium i mówią jakie wyobrażają sobie kształcenie. Jeśli mówimy o interesie pracodawców to chodzi też o szkolenie nauczycieli. Dlaczego wcześniej szkoły były sobie, rynek pracy sobie? Nauczyciele raz wykształceni tak szkolili. Rynek nie stoi w miejscu. Są nowe zawody, nowe wymagania i trzeba nadążyć. W interesie pracodawców, przemysłu i branż jest to, żeby współpracować ze szkołą. W Małopolsce jest przewodnik praktyczny nauki zawodu. Rozdaję to przedsiębiorcom. Oni muszą wiedzieć jakie warunki trzeba spełnić, żeby współpracować ze szkołami.

 

Minister Zalewska przypomina, że zmiany w karcie nauczyciela pozwolą w przyszłości dodawać do pensji nauczyciela szkoły zawodowej składniki, które sfinansuje samorząd lub przedsiębiorcy. Ten model dobrze zafunkcjonuje?

- Tak. Przy pewnych warunkach będzie możliwość zatrudnienia fachowców w swoim zawodzie. Bez nich nie można dobrze kształcić pracowników. Jeśli jest taka możliwość dzięki ustawie, to całe szczęście. Od lat dyrektorzy nie mogli zatrudniać ludzi, których chcieli. Dziś jest taka możliwość. Trzeba tu jednak wysiłku i współpracy z firmami. One muszą dodać pieniędzy i kierować tych swoich fachowców.

 

Docelowo normalnym będzie, że oferta szkół branżowych i technicznych w Małopolsce będzie zupełnie inna niż tych na Pomorzu? Jakie by pani widziała branże, które wymagają szczególnego wsparcia w Małopolsce?

- To będzie elastyczne. Dzisiaj potrzebni są tacy pracownicy, jutro tacy. Stawiamy na elastyczność. Jakie u nas? Mamy wyjątkową sytuację ze względu na położenie. To branża stolarska. Oni znajdą prace wszędzie. Wspieram starania, żeby odpowiedni zawód został włączony do kwalifikacji. To też branża informatyczna, grupy skoncentrowane wokół medialnych środków przekazu. Dzisiaj nie mamy szkół dla operatorów na przykład.

 

Rozumiem, że to także turystyka i gastronomia, z której Małopolska słynie?

- Tak, ale to jest w całej Polsce. Mówię o innych rzeczach.

 

Na czym w praktyce będą polegały klasy patronackie?

- Dana firma wchodzi we współpracę ze szkołą, tworzy się klasa, pół klasy i w dużej mierze to ta firma dba o to, żeby był odpowiedni przekaz wiedzy merytorycznej. Szkolą nauczycieli, ale także przy nauczycielach odbywają się zajęcia w zakładzie pracy. Często dla zachęty uczniów, są fundowane stypendia, wyjazdy i staże zagraniczne. Takie sytuacje się zdarzają. Uczniowie w trakcie nauki zdobywają poważne środki finansowe. Chłopcy z Tarnowa mówili, że potrafili ze Szwecji przyjechać własnym samochodem.

 

Można powiedzieć, że już udało się odczarować złą prasę szkół zawodowych? Statystyki mówią, że w Krakowie blisko połowa uczniów samorządowych szkół ponadgimnazjalnych kształci się w szkołach zawodowych.

- To za mało. Kraków nie jest dobrym przykładem. W całej Małopolsce ten wskaźnik znacząco już się przechyla. Zdecydowanie poprawia się wizerunek tych szkół. Jeżeli uczniowie kończąc szkoły branżowe, od razu będą mieli zatrudnienie i dobre pieniądze, to będą wybierali te szkoły.

 

Te zalążki współpracy przedsiębiorców ze szkołą i samorządem już jest? Takie pomysły jak inicjatywa Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości, która ma na celu utworzenie w Krakowie Zespołu Szkół Rzemiosła i Przedsiębiorczości to są pojedyncze jaskółki, czy widać to w całym regionie?

- Wszędzie widać, że to się zmienia. W Krakowie rzemiosło faktycznie silnie walczyło o swoją szkołę. Dobrze, że to będzie. Oni pokażą swoje dobre strony. To kształcenie oparte na tradycji. Taka różnorodność ubogaca szkolnictwo branżowe. Wychodzimy z różnymi inicjatywami. Było spotkanie przedsiębiorców w Muszynie. Fundacja Pomyśl o Przyszłości zbiera chętnych przedsiębiorców i rozmawialiśmy tam o potrzebie klas patronackich, interesie firm w tym, żeby partycypować w kształceniu uczniów. Przygotowaliśmy przewodnik i czekamy, żeby pracodawcy zainteresowali się tym, że warto tworzyć takie klasy i inwestować w uczniów na poziomie szkolenia branżowego. Dla każdej formy to jest przyszłość. Trzeba do tego podejść poważnie.

75%
25%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

Środa, 14 marca 2018, 16:32

Nieudolność i zadufanie tej ekipy poraża.

Odpowiedz