|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Aloes dobry na wszystko

Aloesy to rośliny tak zaprawione w pustynnych bojach, że przetrwa nawet najbardziej uporczywe zaniedbywania miłośników kwiatów doniczkowych, którym doskwiera brak czasu lub wyczucia potrzeb roślin. Na dodatek należą do roślin korzystnie wpływających na atmosferę pomieszczeń, w których rosną, nadają się więc świetnie do biur i mieszkań.

Fot. Barbara Błaszczyk

Wszystkie aloesy to sukulenty liściowe, które w zgrubiałych liściach, pokrytych grubą warstwą kutykuli czyli wosku ograniczającego parowanie, magazynują wodę, aby przetrwać suche okresy. To bowiem rośliny charakterystyczne dla suchych i ciepłych terenów pustynnych Półwyspu Arabskiego, Afryki i Madagaskaru. Obecnie aloesy występują również w krajach na całym Morzu Śródziemnym, w Indonezji, Meksyku i na Karaibach, gdzie uprawia się je na dużą skalę. 
 
Na parapetach najczęściej uprawia się dwa gatunki: aloes pospolity, zwany również lekarskim (Aloe barbadensis), znany lepiej pod swoją handlową nazwą Aloe vera oraz aloes drzewiasty (Aloe arborescens). Pospolity tworzy rozetę szarozielonych, mięsistych (lekko kolczastych) liści, dorastających do 40-50 cm długości, doskonale nadaje się do uprawy doniczkowej i nie zajmuje dużo miejsca. Za to drzewiasty tworzy łodygę, która w doniczce nie przekracza na ogół metra wysokości, ale w naturze może osiągać nawet 5 metrów. W uprawie doniczkowej rzadziej pojawia się także niski aloes ościsty (A. aristata), aloes uzbrojony (A. ferox) i cała rzesza mieszańców. 
 
‘Aloes lubi lekkie i słoneczne miejsce, a całe lato może spędzić na tarasie lub balkonie. W zbyt mocnym słońcu listki mogą jednak nieco zbrązowieć, szczególnie dzieje się tak w okresie hartowania, tuż po wyniesieniu na zewnątrz. Różnice temperatur panujące poza domem z pewnością wpłyną jednak pozytywnie na kwitnienie, więc warto przeczekać ten niekorzystny moment i osłaniać aloesy przed nadmiernym nasłonecznieniem. W mieszkaniu trzeba ustawić na parapecie okna południowego lub południowo-zachodniego, bo naprawdę potrzebuje sporo światła. 
 
Aloes jest bardzo łatwy w pielęgnacji: zazwyczaj podlewa się raz na tydzień lub nawet co dwa tygodnie lub wtedy gdy zauważymy, że ziemia w doniczce lekko przeschła. Lepiej, żeby gleba była trochę zbyt sucha, niż zbyt mokra. Latem trzeba chronić donice z aloesem stojące na zewnątrz przed deszczem i nadmiarem wody. Także zimą, czyli od listopada do lutego, trzeba zwrócić uwagę by nie podlewać zbyt często i nie nawozić wcale, bo nadmiar naszej troski w tych miesiącach może być powodem, że roślina zmarnieje i będzie chorować. 
 
Nawozimy najwyżej raz w miesiącu, niezbyt dużą dawką, stosując nawozy do kaktusów. Przesadzamy raz na dwa lata, bo dość szybko rośnie, przy okazji oddzielając z kępy młode roślinki, które pojawiają się wokół starszej. Można próbować ukorzeniać je w wodzie, ale moim zdaniem mają tyle sił witalnych, że wystarczy umieścić je w lekkim i przepuszczalnym podłożu (mieszanka ziemi uniwersalnej z piaskiem, żwirem lub perlitem), by szybko puściły korzenie. Aloesy kwitną po krótkim okresie spoczynku zimowego, podczas którego roślina powinna mieć niewiele wody, temperaturę około 10-12 st C. Latem nie szkodzą im nawet największe upały. 

Aloesy w zasadzie nie są atakowane przez szkodniki czy choroby, aczkolwiek pewne szkody mogą wyrządzać wełnowce, które jest bardzo trudno wytępić. Pamiętajmy, że stosowanie chemicznych środków ochrony roślin wyklucza wykorzystywanie potem liści aloesowych do celów innych niż dekoracyjne.
 
Soczyste liście trzech gatunków aloesu są pełne cennych dla zdrowia człowieka substancji. Z liści aloesu zwyczajnego pozyskuje się miąższ który zawiera kwas salicylowy oraz związki antybakteryjne i działa uodparniająco. A. arborescens także ma właściwości lecznicze, ale może powodować zaburzenia czynności przewodu pokarmowego, dlatego stosujemy go tylko zewnętrznie, np. na opryszczkę. A. ferox stosowany jest przy zaburzeniach żołądkowych, przyśpiesza też gojenie się ran. Zawiera substancję rozjaśniającą skórę wykorzystywaną do produkcji różnych kosmetyków nawilżających, kojących i regenerujących. W razie potrzeby nacinamy liść i miąższem smarujemy bolącą czy swędzącą skórę.
 
Na koniec jeszcze mała, acz istotna uwaga! Wiele sukulentów doniczkowych bardzo przypomina aloesy – są to zarówno gasterie jak i haworsje. Ich miąższ może być jednak trujący! To co odróżnia aloesy to są to drobne kolce/ząbki na brzegach liści, wydłużony kształt końcówek liści, ich większa „soczystość” i inny „sposób” nakrapiania. 

 

 

(Anna Łoś, Barbara Błaszczyk)

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0