|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Wieczna prowizorka – kłopot pieszych i rowerzystów z dostaniem się do kładki przy stopniu wodnym ,,Kościuszko"

Przeprawa została oddana do użytku dziewięć lat temu. Od tego czasu nie zadbano o odpowiednią infrastrukturę. Aż ciężko uwierzyć, że jest to część jednej z najpopularniejszych tras rowerowych w Krakowie - informuje Krzysztof Kwarciak.

Fot. Krzysztof Kwarciak

Witam !

Do kładki przy stopniu wodnym ,,Kościuszko” można dostać się tylko nieutwardzoną i wyboistą drogą. Liczne nierówności oraz gromadząca się woda są sporym utrudnieniem dla pieszych i rowerzystów. Przeprawa została oddana do użytku dziewięć lat temu. Od tego czasu nie zadbano o odpowiednią infrastrukturę. Aż ciężko uwierzyć, że jest to część jednej z najpopularniejszych tras rowerowych w Krakowie. Potwierdza się reguła, że prowizoryczne rozwiązania są zazwyczaj najtrwalsze.

Najbardziej problematyczny jest podjazd od strony ul. Mirowskiej. Warunki są bardzo złe ze względu na duże nachylenie terenu oraz śliską i wyboistą nawierzchnię, na którą składa się glina wymieszana z pisakiem i żwirem. W dolnej części trasy tworzą się duże kałuże. Trudno jest je ominąć. Mały błąd może skończyć się ,,błotnistą kąpielą”. Po obu stronach Wisły znajdują się bardzo popularne ścieżki rowerowe. Kładka pełni funkcję łącznika pomiędzy dwoma trasami. Dzięki przeprawie okoliczni mieszkańcy mogą korzystać z linii autobusowych, które kursują po dwóch stronach rzeki. Jest to także ważny skrót dla osób udających się ośrodka sportowego i toru kajakowego przy ul. Kolnej.

Droga znajduje się na granicy Krakowa i gminy Liszki. A teren należy do skarbu państwa. Komplikuje to przeprowadzanie ewentualnej inwestycji. Liczni mieszkańcy od dawna zabiegają o rozwiązanie problemu. Środowiska rowerowe również lobbują za budową odpowiedniego traktu. W 2015 roku sprawą zainteresowały się media. Wówczas urzędnicy Zarządu Dróg Wojewódzkich deklarowali, że zadanie ma zostać zrealizowane w ramach  tzw. ,,Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych”. Jednak minęło kilka lat i niestety nic się nie wydarzyło. W przypadku ewentualnej realizacji przedsięwzięcia warto rozważyć budowę drogi na wale. Dzięki temu łączyłaby się ona ze ścieżką rowerową, która prowadzi do Mostu Zwierzynieckiego. Jednak obecny przebieg traktu ma również swoje zalety. Dlatego sprawa powinna być przedmiotem analizy.

Kłopotliwy jest również dojazd od drugiej strony. Droga pokryta jest starymi płytami betonowymi, które są popękane i nierówno ułożone. Brakuje bezpośredniego połączenia ze ścieżką rowerową w stronę centrum. Cykliści muszą zjechać z wału, a następnie z powrotem na niego wjechać. Podjazd jest bardzo stromy i nie został on utwardzony. Dlatego konieczna jest budowa odpowiedniej trasy, także od strony Dębnik.

Odpowiedzialność za budowę dróg dojazdowych jest rozproszona na kilka podmiotów. Postanowiłem po raz kolejny przypomnieć o problemie. Dlatego napisałem pisma do GDKiA, Zarządu Dróg Wojewódzkich i ZIKiT-u. Od kilku lat staram się przekonać urzędników, że jest to bardzo potrzebna inwestycja. Jeżeli tym razem nie uda się osiągnąć efektu, zamierzam rozpocząć zbiórkę podpisów pod petycją…


Krzysztof Kwarciak
radny Dzielnicy Zwierzyniec
 

 

 

Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

Czekamy też na wiadomości na nr 500 202 323 i 4080

71%
29%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 2

R.

Poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 09:01

Po prostu trzeba wysłać tam paru polityków na rowerach, niech jeżdżą dopóki nie podejmą decyzji!

Piątek, 24 sierpnia 2018, 12:34

Niestety, ten fragment drogi rowerowej sprawia, że trasa do Tyńca zamiast być wielką atrakcją turystyczną jest wstydem dla Krakowa i gminy Liszki