|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Marka Radia Kraków dla wystawy "Idzie Młodość! I Grupa Krakowska"

Marką RK za listopad nagrodziliśmy wystawę "Idzie Młodość. I Grupa Krakowska". Ekspozycja jest opowieścią o krótkiej, ale szalenie intensywnej historii I Grupy Krakowskiej, opowieścią o życiu i twórczości barwnej i nieprzeciętnej młodzieży, której losy, mocno ze sobą splecione, włączyły się w historię polskiej awangardy. Aleksander (Sasza) Blonder (ps. André Blondel), Blima (Berta) Grünberg, Maria Jarema, Franciszek Jaźwiecki, Leopold Lewicki, Adam Marczyński, Stanisław Osostowicz, Szymon Piasecki, Mojżesz Schwanenfeld, Bolesław Stawiński, Jonasz Stern, Eugeniusz Waniek, Henryk Wiciński, Aleksander Winnicki – oto członkowie przedwojennej I Grupy Krakowskiej.

Głósują: Magdalena Szumiec, Łukasz Gazur, Justyna Nowicka, Joanna Targoń, Łukasz Gazur

fragment nagrodzonej wystawy

Członkowie grupy pochodzili z Krakowa, Łodzi i małych miejscowości na Kresach Wschodnich. Podjęli naukę w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. "Niemal każdy z nich, pod okiem swoich profesorów zdobywał pochwały, nagrody i pretendował do stypendiów. To nie jest tak, że od początku byli obrażeni i zbuntowani. Zezłościło ich to, że profesorowie zostali mentalnie w Młodej Polsce, a czas pobiegł dalej i w latach trzydziestych pojawiła się groźba nacjonalizmów, zwłaszcza faszyzmu. To spowodowało, że wyrwali się z więzów uczelni i zaczęli szukać" - wyjaśnia kuratorka wystawy Anna Budzałek. Zdaniem dyrektora MNK Andrzeja Betleja tytuł "Idzie młodość!" trafnie charakteryzuje działalność I Grupy Krakowskiej, która zerwała z tym, co zastała w Akademii Sztuk Pięknych i, poprzez swoje idee, wytyczyła wiele nurtów obecnych w sztuce w latach trzydziestych oraz po drugiej wojnie światowej.

Pierwszą odsłonę wystawy można było oglądać w grudniu zeszłego roku w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. "W Krakowie mamy do czynienia z pewnym przewrotnym zabiegiem, bo w kamienicy Szołayskich, kamienicy mieszczańskiej pojawia się sztuka awangardowa" - powiedział Betlej. Jak podkreślił zwiedzający będą mogli zobaczyć także prace mistrzów z ASP, dzięki czemu wyraźnie widać przełom i zmianę mentalną, różnicę między nauczycielami a ich uczniami.

Kurator wystawy dodała, że poszukiwania młodych artystów szły w różnych kierunkach. Współpracowali z kapistami, zachwycili się awangardą polską i europejską i te właśnie fascynacje będzie można odkryć oglądając wystawę. Patrząc na rysunki, grafiki, rzeźby, obrazy, projekty kostiumów warto czytać podpisy pod pracami, bo autorstwo wielu z nich może być zaskoczeniem.

"To, co ich łączy to opowieść o człowieku, próba wydobycia z marginesu rzeczywistości najuboższych, bezdomnych, bezrobotnych, żebrzących, samotne matki, rzeczywistość tamtych lat" – mówiła Anna Budzałek. "To była jedyna grupa, która śmiało i odważnie mówiła o robotniku, pokazywała jego niezadowolenie i do niego ze swoją twórczością chciała dotrzeć. Chciała zwrócić uwagę na ludzi najbardziej pokrzywdzonych" - podkreśliła kurator.

Wystawa potrwa do 5 stycznia.

Pozostałe nominacje:

Jan Hrynkowski – malarz, grafik, scenograf i animator życia artystycznego to bohater nowej wystawy w Muzeum Narodowym w Krakowie zat. „Jan Hrynkowski. Opowieść artysty”. Ekspozycja gromadzi niezwykle bogatą spuściznę tego nieco zapomnianego twórcy polskiej awangardy: od pierwszych lat XX wieku aż do lat sześćdziesiątych. Dziełom Hrynkowskiego towarzyszyć będą prace m.in Witkacego, Leona Chwistka czy Paula Gaugaina i Ferdynanda Legera.

Po raz drugi odbył się Krakowski Salon Sztuki. Prezentowaną w Pałacu Sztuki wystawę współorganizowały Krakowskie Biuro Festiwalowe i Fundacja Artyści Innowacja Teoria. W trakcie trwającego 10 dni (od 15 do 24 listopada) wydarzenia aż 8 000 osób miało okazję obejrzeć ponad 130 nowych prac stworzonych przez artystów związanych z Krakowem. W pierwszy weekend Krakowskiego Salonu Sztuki dużym zainteresowaniem publiczności cieszyło się towarzyszące dziełom Sympozjum, czyli cykl debat i wykładów na temat kwestii reprezentacji i towarzyskości w polskim świecie sztuki. W kolejne dni odbyło się łącznie piętnaście oprowadzań: zaproszeni goście (głównie uczestnicy i uczestniczki wystawy) opowiadali o prezentowanej sztuce – widzianej z ich perspektywy. Salon zwieńczyła aukcja.

Na Dużej Scenie Teatru im. Słowackiego Bartosz Szydłowski zrealizował „Hamleta”, spektakl na podstawie dramatu Szekspira w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka oraz tekstów Wyspiańskiego („Studium o Hamlecie”, „Śmierć Ofelii”).

Po premierze Hamleta w Teatrze im. Słowackiego

Posłuchaj audycji

fot. materiały prasowe teatru

Premiera także na scenie Teatru Łaźnia Nowa. „Równina wątłych mięśni” Renaty Piotrowskiej-Auffret to performans wykorzystujący narzędzia tańca eksperymentalnego i teatru, dla którego punkt wyjścia stanowiło zakończenie libretta „Święta wiosny’ Igora Strawińskiego. Bazując na świadectwach współczesnych kobiet, odwołując się do formuły baśni i figury czarownicy, spektakl opowiada o strategiach nadużyć wobec kobiecych ciał, dekonstruuje i transformuje obecne w kulturze przemocowe narracje i mechanizmy.

Na scenie STU premiera "Balldyny" Słowackiego w reżyserii Krzysztofa Pluskoty. "Historia bezwzględnej walki o władzę, w której świat ludzki spotyka się ze światem nadprzyrodzonym", (jak czytamy w zapowiedziach), a przy tym niezbyt chyba lubiana szkolna lektura, opowiedziana została w krakowskim teatrze raczej "po bożemu", z werwą, szczególnie jej pierwsza część. Duża to zasługa obsady i wyrazistych ról (w doskonałej formie Grzegorz Mielczarek jako Grabiec, czy szarżujący, ale nie przekraczający granic dobrego smaku Marcin Zacharzewski jako narcystyczny Kirkor), stworzonych zgodnie z duchem tekstu, ale też momentami przekornie, przewrotnie. Słowacki  przywołuje ludowe podania i legendy, Pluskota zaś czyta je albo z przymrużeniem oka, albo wręcz dosadnie, idąc czasem aż w groteskę. Nie ukrywa dystansu, ale też z uwagą śledzi tropy, które odsyłają nas na przykład do Szekspira. Kompozycje Kapeli ze Wsi Warszawa i Żywiołaka wprowadzają na scenę ducha słowiańszczyzny. Szkoda, że wizualnie spektakl przypomina stylistyką niedofinansowany pokaz laserów na jarmarku – pstrokaty i tandetny.

 

Nasze nominacje:

"Idzie Młodość! I Grupa Krakowska", MNK, kuratorka Anna Budzałek

„Jan Hrynkowski. Opowieść artysty”, MNK, kurator Światosław Lenartowicz

Krakowski Salon Sztuki, organizator KBF i Fundacja FAIT, dyrektorzy Magdalena Kownacka, Gaweł Kownacki

"Hamlet", Teatr im. Słowackiego, reżyseria Bartosz Szydłowski

"Równina wątłych mięśni", Teatr Łaźnia Nowa, reżyseria i choreografia Renata Piotrowska-Auffret

"Balladyna", Teatr STU, reż. Krzysztof Pluskota

 


jn/pap/mat.prasowe

28%
72%