|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
12 630 60 00
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Savall i jego dialog dusz

Został uhonorowany przez UNESCO tytułem Artysta dla Pokoju. Jego projekty, choć muzyczne, mocno wykraczają poza muzykę i stają się opowieścią pokazującą co łączy z pozoru odrębne kultury; są dowodem na to jak wiele kultura Zachodniej Europy ma wspólnego z Bliskim Wschodem. Jego występy, to znacznie więcej niż zwykłe koncerty. Choć to opowieść o historycznych postaciach bądź miejscach ułożona z utworów dawnych czasów, to przede wszystkim ważny głos współczesnego artysty, który sięgając do przeszłości stara się zbudować lepszą teraźniejszość. Jordi Savall, legendarny kataloński gambista i odkrywca zapomnianej muzyki wystąpił w piątek 25 sierpnia w ramach 42. Festiwalu „Muzyka w starym Krakowie”.

fot: A.Malatyńska-Stankiewicz

Jordi Savall świetnie jest znany krakowskiej publiczności. Ten artysta, który stał się symbolem dawnej muzyki, doskonałej prezentacji utworów odkrytych na półkach bibliotek wielu krajów i niezwykłych programów koncertowych przyjechał na zaproszenie Stanisława Gałońskiego, dyrektora krakowskiego festiwalu, już po raz dziewiąty. Warto przypomnieć, że to właśnie Stanisław Gałoński odkrył Savalla dla Polski. Pamiętam, jak dyrektor opowiadał mi, że po raz pierwszy usłyszał tego katalońskiego artystę w latach 60. w Insbrucku, na konkursie, gdzie był w jury. Przyznał mu wtedy wraz z innymi jurorami  I nagrodę. Wówczas muzyk dopiero zaczynał swoją drogę artystyczną, dopiero wchodził w wielki świat muzyki. Od tego czasu Savall nigdy nie odrzucił zaproszenia od Stanisława Gałońskiego, a nawet jeden z koncertów zagrał na rzecz budowy sali koncertowej, przekazując swoje honorarium na ten cel.

Wszystkie programy Savalla są niezwykle ciekawe i polegają na łączeniu utworów pochodzących z różnych kultur. Do dziś pamiętam bardzo interesujący jego projekt będący portretem muzycznym Jerozolimy, pokazanym w ramach Festiwalu Misteria Paschalia .  Albo zaprezentowany wiele lat temu projekt Copernicus, w którym Europę czasów astronoma dokumentowały takie utwory jak m.in.: pieśni polskie, włoskie motety i niemieckie psalmy, a także instrumentalne pawany, fanfary czy tureckie marsze.

Tym razem Jordi Savall, na koncercie który odbył się w kościele św. Katarzyny, zaprezentował program Dialog dusz oparty na Księdze wiedzy muzycznej Dimitria Cantemira. Zabrzmiały utwory muzyki otomańskiej pochodzące z tej księgi w dialogu z tradycjami ormiańskimi, greckimi, sefardyjskimi i zachodnioeuropejskimi, które były reprezentowane przez muzykę Hiszpanii, Francji, Włoch.  Warto przypomnieć, że żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku Dimitri Cantemir był jednym z najbardziej utalentowanych ludzi tamtych czasów. Ten władca Mołdawii, wybitny językoznawca (jak podają źródła mówił biegle 11 językami) wielki specjalista od etnografii, historiografii, religii, filozofii, literatury, był m.in. doradcą Piotra Wielkiego , a jego wiedza została docenione w Europie Wschodniej i Zachodniej, jak i w Imperium Osmańskim, gdzie spędził trochę życia. Warto wspomnieć, że Cantemir był także  kompozytorem i wirtuozem instrumentu strunowego o nazwie tanbur  i dokonał rzeczy niezwykłej: zanotował  muzykę otomańską, która znalazła się  w jego Księdze wiedzy muzycznej. Te właśnie utwory stały się punktem wyjścia dla Savalla.

Katalońskiemu artyście, który grał na trzech instrumentach: vielle d’archet, rebec  i rebab towarzyszył Dimitri Psonis na takich instrumentach jak: oud, santur, saz i perkusja. Wykonane zostały m.in.:  tradycyjne utwory Afganistanu, Armenii czy Persji, wyróżniające się wzruszającą linią melodyczną włoskie Lamento di Tristano czy Koniali, utwór znany jako piosenka lub taniec w Turcji i Grecji. Niezwykła muzyka brzmiąca w przepięknym surowym wnętrzu kościoła robiła wielkie wrażenie.  Doceniła to publiczność gotując artystom owację na stojąco. Jordi Savall nie dał się długo prosić. Na bis opowiedział o instrumentach, jakie artyści używali. Najwięcej ciekawości wzbudził rebab, instrument, który jest uważany za arabski jak i hinduski, turecki, uzbecki, a także był popularny w osmańskiej Turcji. Uwagę przyciągnął  także perski lub indyjski santur, instrument strunowy na którym gra się pałeczkami (przypominał znane w dawnej Polsce cymbały). Na bis zabrzmiała też muzyka: kołysanka, która uważana jest za tradycyjna melodię w wielu krajach Morza Śródziemnego. Skąd więc naprawdę pochodzi? To pytanie Jordi Savall pozostawił bez odpowiedzi.

Festiwal „Muzyka w Starym Krakowie” jeszcze trwa do końca sierpnia. Przed nami osiem różnorodnych i bardzo ciekawych koncertów.  Warto wybrać coś dla siebie. Program festiwalu: www.mwsk.pl. Polecam!


 

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 1

Kazik

Niedziela, 27 sierpnia 2017, 20:43

Savaall, to jest extraklasa muzyki. On wie po co występuje.

Odpowiedz